Radni podjęli decyzję o wyjściu ze schroniska w Gaju

Na czwartkowej sesji Rady Miejskiej Kościana radni przegłosowali uchwałę o wystąpieniu z Porozumienia Międzygminnego prowadzącego schronisko dla bezdomnych zwierząt w Gaju. Co się stanie teraz z bezdomnymi psami z Kościana?

Jak nietrudno zgadnąć, za decyzją o rezygnacji z Gaju stoją pieniądze. Ani burmistrz, ani radni Kościana nie podważają dobrej opinii Międzygminnego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Gaju. Burmistrz przekonywał jednak radnych, że sposób finansowania schroniska, który ponoszą gminy należące do Porozumienia, jest niesprawiedliwy.

Miasto Kościan do Porozumienia Międzygminnego, które finansuje schronisko w Gaju przystąpiło 7 grudnia 2004 roku. Poza Kościanem do Porozumienia należą następujące samorządy: Śrem, Czempiń, Dolsk, Brodnica, Książ Wielkopolski, Krzywiń, Krobia i gmina Kościan. Sposób finansowania schroniska przez gminy zmieniał się na przestrzeni lat, natomiast od 2018 r. opłaty są ponoszone wg liczby mieszkańców w poszczególnych gminach. Przy rozliczaniu nie jest brana natomiast pod uwagę liczba zwierząt oddawanych rocznie przez poszczególne gminy do schroniska. Pomimo, że liczba zwierząt trafiających z Kościana do Gaju spada, miasto co roku płaci ponad 100 tys. na utrzymanie schroniska. W 2019 r. było to blisko 123 tys. zł na cały rok, w 2020 – 129 tys. zł, a w tym roku ma to być prawie 137 tys. zł.

– To niesprawiedliweargumentował na sesji burmistrz Piotr Ruszkiewicz. – Byliśmy w Gaju, rozmawialiśmy z uczestnikami związku, któremu przewodzi gmina Śrem. Te rozmowy spełzły jednak na niczym. Od burmistrza Śremu usłyszeliśmy, że żaden z uczestników związku  nie wyraził chęci, żeby zmienić sposób rozliczania kosztów uczestnictwa w nim.

Z tego powodu burmistrz postanowił wystąpić z Porozumienia z zachowaniem sześciomiesięcznego okresu wypowiedzenia. Po wejściu uchwały w życie bezdomne psy i koty z Kościana będą trafiać do innego schroniska, a będzie to oddalone od Kościana o około 80 km Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt “Azorek” w Obornikach.

Zostanie uruchomiony plan B

Jak mówił podczas sesji burmistrz Ruszkiewicz jest plan B, który obejmuje nie tylko nowe porozumienie ze schroniskiem w Obornikach, ale również zwiększenie wsparcia dla Kościańskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

– W Obornikach koszty ponoszone są za oddane zwierzę, a opłata ta wynosi w tej chwili 1350 zł za psa. Jeżeli będziemy mieli 15 psów rocznie, to koszt wyniesie nas nieco ponad 20 tys. zł. Ponadto w związku z niedawno poniesionym remontem w schronisku, będziemy musieli wnieść opłatę, coś w rodzaju wpisowego, w wysokości 40 tys. zł. Ponadto zwiększymy kwotę dotacji dla TOZ-u w Kościanie zajmującego się m.in. sterylizacją kotów i ocieplaniem im budek, z obecnych 6 tys. zł do 20 tys. zł rocznie – przedstawiał plan działania burmistrz.

Miasto chce postawić na sterylizację bezdomnych kotów, co spowoduje, że będzie ich mniej, a w związku z tym także mniejsze koszty na ich utrzymanie. Z kolei czipowanie psów spowoduje, że znacznie szybciej Straż Miejska będzie w stanie ustalić, czy znaleziony czworonóg ma właściciela. Dzięki temu zwierzak nie będzie musiał być odwożony do schroniska, bo szybko zostanie ustalony jego właściciel.

Pytania radnych

Radnych przekonała ta argumentacja. Uznali ją za racjonalną, co wyrazili w swych opiniach. Patryk Piasecki cieszył sie przede wszystkim z deklaracji zwiększenia dotacji dla TOZ-u. Swoje zdanie wyraził również Łukasz Naglik.

– Plan jest dopracowany w szczegółach. Mam nadzieję, że będzie on działać w przyszłości i że nie będziemy musieli się denerwować naszymi zwierzętami domowymi. I tak to wszystko pójdzie, jak pan burmistrz mówi powiedział radny Łukasz Naglik.

Pojawiły się jednak nieliczne pytania z strony radnych. I tak Małgorzata Igłowicz-Betlej dopytywała, w jaki sposób zwierzęta będą odwożone do schroniska w Obornikach.

– Jest kilka wariantów. Możemy podpisać umowę z firmą zewnętrzną, która będzie się tym zajmować i wówczas zabezpieczymy dodatkowe środki na ten cel. Może się również zajmować tym Straż Miejska, która musiałaby zostać zaopatrzona w odpowiednie wyposażenie do przewozu zwierząt. Do czasu podpisania umowy z Obornikami będziemy mieć już opracowaną strategięzapewnia burmistrz.

W głosowaniu nad uchwałą w sprawie wystąpienia ze schroniska w Gaju na 20 radnych obecnych podczas sesji tylko jeden głosował przeciw, a był to Zbigniew Bernard.