Radni dyskutowali o odwołaniu dyrektorów

Decyzja o nieprzedłużaniu umowy z dotychczasowymi dyrektorami KOK-u oraz MBP odbiła się szerokim echem w Kościanie. Radni na ubiegłotygodniowej sesji Rady Miejskiej chcieli poznać dokładne motywacje burmistrza.

O wprowadzenie do porządku obrad punktu dotyczącego stanowiska Burmistrza Miasta Kościana w sprawie odwołania dyrektorów Kościańskiego Ośrodka Kultury i Miejskiej Biblioteki Publicznej wnioskował radny Sławomir Kaczmarek. Wniosek poddano głosowaniu, przy czym 12 radnych było za jego przyjęciem, przeciw głosowało 6 radnych, a 1 wstrzymał się od głosu. W rezultacie wniosek przyjęto.

Zgodnie z wolą większości radnych burmistrz Piotr Ruszkiewicz przedstawił swoje stanowisko, w którym podkreślił, że jego decyzja miała na celu uporządkowanie sytuacji prawnej i wprowadzenie kadencyjności dla dyrektorów. – Kadencja danego dyrektora trwa od 3 do 7 lat, po tym okresie umowa wygasa automatycznie. Tym samym dyrektor, który chce dalej pełnić swoją funkcję, musi zaprezentować jakąś swoją koncepcję programową instytucji, która będą realizować w kresie powołania tłumaczył burmistrz.

Radna PiS-u broni Dodota
Dyskusję radnych rozpoczęła Małgorzata Igłowicz-Betlej, która miała kilka pytań do burmistrza. – Czy zwolnienie pani dyrektor Jadwigi Gidel w trybie natychmiastowym uważa pan za eleganckie? Bo ani pan Dodot, ani pani Gidel nie spodziewali się takiej decyzji? Czy nie należało poinformować pani dyrektor o ewentualnych zamiarach z pewnym wyprzedzeniem, a nie miesiąc przed zakończeniem kontraktu?dopytywała radna Igłowicz-Betlej.

Radna miała też wątpliwości co do rezygnacji przez burmistrza z Janusza Dodota, dyrektora KOK-u. – Pomijając fakt, że nie zawsze zgadzam się z tym co i jak robi pan Janusz, to uważam że miasto nie powinno pozbywać się pana dyrektora, bo to według mnie duża szkoda dla miasta. Jeśli burmistrz ma inną wizję kultury, niech zatrudni jednego managera na wszystkie trzy placówki łącznie z muzeum, który zajmie się reklamą, zdobywaniem publiczności, czy też organizowaniem mniej wymagających imprez, ale niech teatr i przedstawienia o Kościanie wymagające wysublimowanej wiedzy pozostanie w rękach pana Dodota. Kto będzie umiał przygotować tak wzruszające widowiska patriotyczne odwołujące się do historii miasta?mówiła radna.

Burmistrz odpowiadając nie odniósł się do wszystkich wątków poruszonych przez radną, co mogła wynikać z ich ilości, a także utrudnień w odbiorze związanych ze zdalnym sposobem przeprowadzenia sesji. W swej odpowiedzi podkreślał, że decyzja nie ma charakteru personalnego, a jeśli chodzi o wizję kultury w mieście, to powinien ją przedstawić kandydat na dyrektora, który stanie przed komisją konkursową.

Piotr Ruszkiewicz odpowiedział na uwagę dotyczącą terminu i sposobu poinformowania dyrektorów o wygaśnięciu ich umów. – Czy było to nieeleganckie? Ja staram się nikogo nie obrażać, nie wypowiadać dziwnych słów. Nie umiem tego ocenić, co to ma wspólnego z elegancją. To są kompetencje burmistrza, który może sam kształtować politykę personalną – twierdził burmistrz. Ponadto, w odpowiedzi na pytanie radnego Romana Talikadze odparł, że nic nie stoi na przeszkodzie, by po ogłoszeniu nowego konkursu, obecni dyrektorzy do niego stanęli.

Wątpliwości prawne
Z kolei radny Sławomir Kaczmarek wyraził swoje wątpliwości co do zgodności z prawem podjętej decyzji o kadencyjności dyrektorów, szczególnie w kontekście zapowiadanego wytoczenia procesu przez dyrektora KOK-u. – Pan Dodot stwierdził jednoznacznie, że nie zgadza się z decyzją zawartą w zarządzeniu i jest ona niezgodna z prawem. To mnie skłoniło do zagłębienia się w przepisy, które były podstawą do ich wydaniamówił radny Kaczmarek. Następnie radny odniósł się do przyjęcia przez miasto kadencyjności dyrektorów na okres trzech lat, po którym to miały one dotychczas odnawiać się automatycznie. – W jakich przepisach prawa jest zawarta taka norma prawna, że kadencje trzyletnie się automatycznie przedłużają? Bo ja takiego czegoś nigdzie nie mogłem znaleźć. To jest wg mnie nadinterpretacja, że przedłuża się to automatycznie. I dlaczego nie przyjęto okresu kadencji 7-letniej, na którą pozwala ustawa, tylko 3-letnią? – dopytywał Sławomir Kaczmarek.

Na to pytanie odpowiedzi udzielił mecenas Piotr Cieplerski. Jego wypowiedź była długa i powołująca się na różne przepisy oraz wyrok sądu administracyjnego w podobnej sprawie. – Koncepcja 3-letnia jest najbezpieczniejsza i ona znalazła poparcie w orzecznictwie sądowym wyższego szczebla, bo Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i w mojej ocenie ona jest słuszna i do obrony – stwierdził między innymi mecenas Cieplerski.

Kto pokieruje teraz instytucjami kultury?
O to, kto pokieruje biblioteką i domem kultury po 3 stycznia zapytał radny Patryk Piasecki. – Od 4 stycznia obiema instytucjami będzie kierowała jedna, wyznaczona przeze mnie osoba. Będzie zatrudniona na pół etatu w każdej placówcewyjaśnił burmistrz.

Piotr Ruszkiewicz tłumaczył także, że łączenie instytucji kultury to ogólnopolski trend. Te placówki coraz bardziej upodabniają się do siebie w swych funkcjach, w bibliotekach odbywa się coraz więcej spotkań i miejsca te nie kojarzą się już wyłącznie z wypożyczaniem książek. Podał także przykład Śmigla oraz Czempinia, w którym już podjęto działania zmierzające do połączenia instytucji. – Chciałbym zaznaczyć, byśmy porównywali się do gmin większych. Czempiń jest dwa razy mniejszy od Kościana. A Kościan jest sercem powiatu, mieszkańcy gmin ościennych również korzystają tutaj z kultury. Dlatego porównujmy się raczej z większymi zasugerował w odpowiedzi na słowa burmistrza radny Piasecki.

Z kolei radny Marcin Betlej dopytywał jeszcze, dlaczego Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji ma dyrektora i zastępcę, a burmistrz ma dwóch zastępców, natomiast instytucjami kultury ma kierować jedna osoba. Burmistrz odparł, że jest to tylko kwestia nazewnictwa. W MOSiR-ze był dotychczas jeden dyrektor i dwóch kierowników, więc teraz jest de facto jedno stanowisko kierownicze mniej. Z kolei burmistrz ma wprawdzie dwóch zastępców, ale Kinga Czarnecka pełniąca funkcję drugiego burmistrza jest jednocześnie naczelnikiem Wydziału Infrastruktury i Rozwoju Miasta.