Program naprawczy dla szpitala powiatowego w Kościanie

Na środowej sesji Rady Powiatu Kościańskiego przyjęto uchwałę zatwierdzającą Program naprawczy dla Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Kościanie. Program jest efektem minusowego bilansu placówki w wysokości ponad 3 mln 800 tys. za 2019 r.

Na poprzedniej sesji powiatowej, która odbyła się 28 października przyjęto ocenę sytuacji ekonomiczno-finansowej placówki za poprzedni rok. Ponieważ bilans wyszedł ujemny, dyrekcja szpitala opracowała plan naprawczy na lata 2020-22. Dodajmy, że placówka poprzedni bilans ujemny osiągnęła w 2011 roku.

Główne założenia programu naprawczego
Przedstawił je na sesji 25 listopada dyrektor SP ZOZ, Wojciech Maćkowiak. W tym celu dokonana została analiza czterech elementów mających zasadniczy wpływ na kwestie ekonomiczno-finansowe prowadzonej działalności, tj. przychody, rozszerzenie działalności, koszty oraz zatrudnienie. – Główny czynnik, który uważamy, że jest do zrealizowania – przy założeniu, że sytuacja epidemiologiczna w kraju zacznie się stabilizować – to zwiększenie przychodów – mówił dyrektor Maćkowiak.

Jak zaznaczono w raporcie, szpital w blisko 95 proc. przychody uzyskuje w związku z realizacją umów zawartych z Wielkopolskim Oddziałem Wojewódzkim NFZ. – Założenia związane ze zwiększeniem przychodów nie są oderwane od rzeczywistości, czy mówiąc kolokwialnie, wzięte z kapelusza. Są one realne podkreślił dyrektor.

Zaplanowany wzrost wykonania usług zdrowotnych ma dotyczyć m.in. Pracowni Fizjoterapii w Kościanie, Śmiglu i Krzywiniu, Oddziału Rehabilitacyjnego, Oddziału Rehabilitacji Dziennej, świadczeń onkologicznych w ramach Oddziału Chirurgicznego czy też wzrostu wartości ryczałtu. Zdaniem dyrektora trudne do przewidzenia są natomiast koszty, ponieważ ciągle wzrastają ceny usług sprzątania, prania czy też usług informatycznych, co ma związek m.in. z podnoszeniem stawek płacy minimalnej.

– Najważniejszym czynnikiem jest ustabilizowanie się sytuacji epidemiologicznej i możliwość normalnego funkcjonowaniazaznaczył Wojciech Maćkowiak. Wówczas, zdaniem dyrektora, plan naprawczy ma szanse na powodzenie.

Radni AS-a mają wątpliwości
Nie wszystkich radnych jednak te słowa w pełni przekonały. – Jako Klub Radnych Aktywny Samorząd bardzo cenimy sobie pracę pana dyrektora, który ten program naprawczy przygotował wspaniale. Chcemy, żeby spełnił on się w stu procentachzaczął radny Piotr Błaszkowski. – Jednakże na chwilę obecną doskonale wiemy, że jest to ciężkie do stwierdzenia. W związku z tym nie chcemy się pod tym podpisywać, dlatego też wstrzymamy się od głosu z nadzieją, że wyjdziemy na zero. Ale w ubiegłym roku w grudniu też była ta nadzieja, a mieliśmy 3 miliony do tyłu.

W głosowaniu imiennym trzech radnych ze Stowarzyszenia Aktywny Samorząd rzeczywiście wstrzymało się od głosu, a byli to Piotr Błaszkowski, Łukasz Grygier i Albert Pelec. Z kolei czwarty z radnych AS-a, Bartosz Kobus zagłosował niespodziewanie za przyjęciem programu naprawczego. Po chwili wyjaśnił, że była to pomyłka i poprosił przewodniczącą Rady, Iwonę Bereszyńską o zmianę swego głosu na „wstrzymujący się”. Przewodnicząca początkowo wyraziła na to zgodę, ale zanegował taką decyzję radca prawny Jakub Krupka tłumacząc, że ewentualna reasumpcja głosowania może nastąpić na kolejnej sesji. Wobec takiego stanowiska uznano – ku niezadowoleniu radnego Kobusa – pierwsze głosowanie.