Problem z włamaniami do domów

Na temat działalności policji w ubiegłym roku, najczęstszych i najbardziej zaskakujących zdarzeniach oraz poziomie bezpieczeństwa na terenie powiatu rozmawiamy z insp. Henrykiem Kasińskim, komendantem KPP w Kościanie.

komendant_kasinski– Poziom wykrywalności ogólnej i przestępczości kryminalnej uplasował kościańską jednostkę na III miejscu wśród 31 jednostek szczebla powiatowego w Wielkopolsce. Jak Pan ocenia ten wynik?
–  Dużego znaczenia do niego nie przywiązuję, bo to tylko statystyki. Cieszy natomiast spadek przestępstw kryminalnych w siedmiu podstawowych kategoriach, jakimi są rozboje, bójki i pobicia, uszkodzenia ciała, włamania, kradzieże, kradzieże samochodów oraz uszkodzenia mienia. W całym powiecie mamy średnio 28 przestępstw na 10 tys. mieszkańców w tych kategoriach łącznie, podczas gdy w województwie średnia ta wynosi 71.  A zatem stan bezpieczeństwa jest u nas ponad dwa razy wyższy niż w całym województwie. Zapewne są też powiaty, w których poziom bezpieczeństwa jest jeszcze wyższy niż u nas. Bez wątpienia także średnią wojewódzką pogarszają większe ośrodki, jak Poznań, Konin i Kalisz. Tym niemniej można ocenić, że na terenie naszego powiatu stan bezpieczeństwa jest wysoki. Nie było najcięższych przestępstw jak morderstwa, napady z użyciem broni itp.

– W 2014 r. odnotowano 1294 przestępstwa, czyli aż o 2149 mniej niż w 2014 r. Zmniejszeniu uległa m.in. liczba przestępstw gospodarczych, kryminalnych, a także z udziałem nieletnich. Skąd tak duży spadek?
– W 2014 r. kończyliśmy jedną dużą sprawę o charakterze gospodarczym z zakresu prawa farmaceutycznego, gdzie stwierdziliśmy dużą liczbę przestępstw. Sprawiło to, że tego rodzaju przestępczość spadła aż czterokrotnie. Również wpłynęło to na ogólną wykrywalność przestępstw. Z kolei jeśli chodzi o przestępstwa z udziałem nieletnich, otrzymujemy mniej niepokojących sygnałów ze szkół, które w poprzednich latach się zdarzały. Pod względem dynamiki przestępstw kryminalnych, ich liczba zmniejszyła się z 695 w 2014 r. do 626 w 2015 r.  Nie jest to więc może spektakularny spadek, ale na pewno zauważalny. Dodam, że mniej stwierdzonych przestępstw we wszystkich kategoriach wpłynął na spadek wykrywalności ogólnej przestępstw odnotowanych na terenie działania jednostki i w minionym roku wyniósł 89,3 proc. wobec 95,7 proc. w 2014 r.

– Czy możemy wskazać na grupę przestępstw, gdzie jest największy problem z wykryciem sprawców?
– Takimi przestępstwami są bez wątpienia włamania do domów i mieszkań. Szczególnie z włamaniami do domów nie możemy uporać się od kilku lat. Wynika to m.in. z faktu, że tego czynu dokonują najczęściej osoby przejezdne, które grasują po całym kraju. Jeśli w wyniku współpracy kilku jednostek policji udaje się rozbić jakąś grupę, w jej miejsce szybko pojawia  się kolejna. Łupem złodziei padają najczęściej pieniądze i biżuteria, a więc rzeczy łatwo zbywalne. Dlatego apelujemy do mieszkańców, by nie trzymali dużych sum pieniędzy w domach. Wskazana jest też ostrożność i czujność sąsiedzka.

– Jak wygląda sytuacja na drogach powiatowych?
– Niestety nienajlepiej. Od kilku lat liczba wypadków utrzymuje się na zbliżonym poziomie. W 2015 r. mieliśmy 111 wypadków, w których rannych zostało 138 osób, a 10 poniosło śmierć. W tym miesiącu zdarzył się już też niestety wypadek śmiertelny, jak dotąd jedyny w tym roku. Sytuacja miała miejsce na drodze krajowej nr 5, na „kiełczewskim” rondzie, na którym zginął 71-letni rowerzysta. Muszę przyznać, że droga K5 jest najbardziej niebezpieczną w całym powiecie. Droga ta zajmuje zaledwie 3,88 proc. kilometrów biorąc pod uwagę wszystkie drogi na naszym terenie, a tymczasem w 19 wypadkach straciły na niej życie aż 3 osoby. Statystyki wskazują również, że niebezpieczna jest droga wojewódzka nr 308. Z kolei na drogach powiatowych i gminnych zdarzenia rozkładają się mniej więcej po równo. Najczęstszą przyczyną wypadków jest niefrasobliwość i nieostrożność użytkowników ruchu. Dotyczy to nie tylko kierowców, ale również rowerzystów i pieszych. A niestety to ta ostatnia grupa w wyniku nierozwagi – mimo, że z punktu widzenia prawa popełnia wykroczenie – jest narażona na najpoważniejsze skutki wypadku. Dlatego ciągle apelujemy o rozwagę, opanowanie i zdrowy rozsądek.

– Czy nietrzeźwi stanowią duży problem na drogach?
– Tutaj obserwujemy na szczęście tendencję spadkową. W ubiegłym roku przeprowadziliśmy ok. 20 tys. kontroli kierowców i użytkowników ruchu. Kontroli było znacznie więcej niż w poprzednim roku, a ujawnionych kierujących prowadzących po wpływem mniej. Łącznie wyeliminowaliśmy z ruchu na drogach  330 kierujących pojazdami (mechanicznymi i niemechanicznymi), czyli o 54 mniej niż przed rokiem. Widać, że coraz częściej ludzie zdają sobie sprawę z konsekwencji i po alkoholu nie wsiadają za kierownicę.

– Czy w minionym roku lub też na początku obecnego zdarzyły się przestępstwa, które mocno zaskoczyły kościańską jednostkę?
– Spektakularnych akcji raczej nie było. W ostatnim czasie nieco zaskoczyło nas działanie zatrzymanego złodzieja, który dopuszczał się kradzieży miedzianych rynien z dwóch kościołów w Lubiniu. Wydawałoby się, że wspinanie się na wysokość kilku metrów i zrywanie rynny jest bardzo niebezpieczne, ale to nie powstrzymało sprawcy. Po demontażu krótkie elementy pakował w worek jutowy i wywoził skuterem. W końcu jednak noga mu się powinęła i wpadł w nasze ręce. Z kolei w ubiegłym roku zlikwidowaliśmy uprawę marihuany. Była to dość złożona sprawa, której poświęciliśmy dużo energii. I to byłoby na tyle, więcej szczególnie nietypowych zdarzeń nie przypominam sobie. Praca była raczej miarowa i systematyczna, związana w znacznej mierze z działaniami prewencyjnymi, a także z wykrywaniem przestępstw, których na szczęście nie było aż tak dużo. Cieszy nas to, że generalnie poziom bezpieczeństwa w powiecie jest wysoki i myślę, że mieszkańcy również mają takie odczucie.