Powrotu neurologii nie będzie?

Wszystko wskazuje na to, że zainicjowana przez radnego miejskiego Łukasza Naglika akcja dotycząca powrotu oddziału neurologicznego do Kościana, nie przyniesie rezultatu. Problem jest bowiem złożony.

Powrotu neurologii nie będzie
Pod koniec czerwca radny Łukasz Naglik zorganizował briefing prasowy, w którym mówił o uzyskaniu 3,5 tys. podpisów od mieszkańców pod petycją do ministra.

W maju bieżącego roku Łukasz Naglik sporządził pismo skierowane do ówczesnego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, w którym apelował o przywrócenie zlikwidowanego dwa lata temu oddziału neurologicznego w kościańskim szpitalu neuropsychiatrycznym. Pismo poparł zebranymi podpisami 3,5 tysiąca mieszkańców.

O treści odpowiedzi na petycję nie od ministerstwa, ale z Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia poinformował podczas sesji Rady Powiatu Kościańskiego radny Albert Pelec, który również był zaangażowany w akcję. – W piśmie z 14 sierpnia bardzo szczegółowo opisano dlaczego tak się stało i nie było szans na to, żeby oddział neurologiczny tutaj nadal funkcjonował. Jednocześnie jednak w jednym z ostatnich akapitów wspomniano, że oddział został oddany bez walkimówił Albert Pelec. Kończąc wypowiedź radny wystosował apel do pozostałych radnych. – Jeżeli nie ma możliwości wznowienia tego oddziału w szpitalu wojewódzkim, to może warto pomyśleć o takim oddziale przy naszym kościańskim szpitalu powiatowym?pytał Pelec. Zauważył, że pewnie wszystko rozbija się o pieniądze, ale warto rozważyć takie rozwiązanie i podjąć dyskusję.

Na słowa radnego odpowiedział radny Stefan Żurkiewicz. – Ja jestem akurat przedstawicielem rady społecznej wojewody w Wojewódzkim Centrum Neuropsychiatrycznym, bo tak teraz nazywa się ten szpital. Kwestia neurologii była wielokrotnie tematem spotkań rady. Dyrektor już kilka lat temu mówił o tym, że ten oddział będzie musiał zostać zlikwidowany, ponieważ wojewódzki szpital czyni zupełnie inne powinności w stosunku do pacjentówpodkreślał radny. Dodał, że szpital nie spełniał odpowiednich warunków do prowadzenia takiego oddziału pod względem wyposażenia, a także kadry. Już wówczas dyrektor placówki wojewódzkiej apelował do dyrekcji szpitala powiatowego o rozpoczęcie stosownych starań w kierunku neuerologii. Ale szpital powiatowy nie miał ku temu odpowiednich możliwości finansowych ani warunków. Dzisiaj sprawa jest jeszcze trudniejsza.

Radny Pelec zgodził się z tym, że sprawa jest z pewnością trudna, ale z drugiej strony należy podejmować próby w tym kierunku, bo w przeciwnym razie tym bardziej takie rozwiązanie w ogóle nie będzie brane pod uwagę przez decyzyjne gremia.