Potrzeba 50 tys. zł na wybudowanie studni “Kościanianka”

Ewelina Knoska-Piechocka, mieszkanka Kościana, podjęła się zadania wybudowania w Sudanie Południowym studni głębinowej, która uratuje życie wielu ludzi. Studnia będzie nosić nazwę ,,Kościanianka".

Do zrealizowania tej inicjatywy, która poprawi warunki egzystencji miejscowej ludności potrzebne jest wsparcie wielu osób. Trzeba bowiem zgromadzić 50 tys. zł, a dotychczas udało się zebrać blisko 10,5 tys. zł.

– My w Polsce nie zdajemy sobie sprawy, że na świecie są ogromne problemy z dostępem do wody, bo sami tego nie odczuwamy. Dla ludzi w wielu miejscach pozyskanie czystej wody, zdatnej do picia, nie jest możliwe tak jak dla nas. My kupujemy butelkę wody mineralnej w sklepie, albo w domu odkręcamy kran. W Afryce ludzie nierzadko muszą chodzić po kilka kilometrów w jedną stronę, żeby pozyskać wodę. W Europie dzienne zużycie wody wynosi od 120 do 150 litrów wody na osobę. W Sudanie Południowym połowa ludzi nie ma dostępu do wody pitnej. Woda, którą pobierają jest brudna, niezdatna do picia. Sudańczyk zużywa dziennie około 20 litrów wody. Brak wody skutkuje problemami z utrzymaniem higieny, które są następstwem występowania przeróżnych chorób, często prowadzących do śmierci. Można by im zapobiegać, spożywając czystą wodę i myjąc ręcemówi Ewelina Knoska-Piechocka, z zawodu dietetyk.

Gdy była z rodziną na wakacjach w jednym z afrykańskich państw, myślała o tym, że kilka tysięcy kilometrów dalej ludzie umierają z powodu głodu i braku dostępu do czystej wody. To krążyło w jej głowie. W tym roku postanowiła ostatecznie, że zrobi coś w tej sprawie. Szukała wiarygodnej organizacji, która mogłaby się podjąć budowy studni. Znalazła Polską Akcją Humanitarną, która działa na tym terenie od samego początku powstania Sudanu Południowego. 

– Polska Akcja Humanitarna kopie tam studnie, daje ludziom narzędzia, służące do uprawy ziemi, kanistry na wodę, no i nasiona, z których można coś wyhodować. Mówi się, że najlepiej jest pomagać innym, dając wędkę, a nie rybę. Uważam, że studnia jest taką wędką. Po wykopaniu studni ludzie integrują się wokół tego miejsca i mają solidną podstawę, żeby w Sudanie Południowym zostać. Wybrani przez miejscową ludność przedstawiciele utworzą komitet wodny, który po przeszkoleniu przez PAH, będzie dbał o utrzymanie tej studni w dobrym stanie – dodaje kościanianka.

Budowa studni w Sudanie Południowym może być prowadzona  w porze suchej, od października do końca marca. Jeśli więc zbiórkę pieniędzy uda się przeprowadzić szybko, to wybudowanie tej studni byłoby możliwe może jeszcze pod koniec tego roku, albo na początku przyszłego. Jeśli zbieranie pieniędzy się przedłuży, to realizację inwestycji trzeba będzie odłożyć o rok. Po zakończeniu robót inicjatorka inwestycji otrzyma raport, z informacjami odnośnie położenia studni, ilości osób z niej korzystających i zdjęciami z budowy.

Studnia będzie nosiła nazwę ,,Kościanianka”, gdyż Ewelina Knoska-Piechocka zabiega o pomoc przede wszystkim mieszkańców Ziemi Kościańskiej, jednak wpłaty od osób spoza tego terenu również są mile widziane. – Do zbiórki zapraszam ludzi z całego regionu. Zbiórka trwa od 12 marca, ale epidemia koronawirusa na 2 miesiące tę akcję mocno wyhamowała. Jeśli się uda zebrać całość środków, studnia będzie nosiła nazwę “Kościanianka”, jako wyraz już nie tylko mojego, ale wspólnego działania – stwierdza dietetyczka.

Sudan Południowy to młode państwo, które powstało w wyniku odłączenia się od Sudanu w lipcu 2011 roku, po wieloletniej wojnie domowej, w której zginęło 1,5 miliona ludzi. W tym afrykańskim państwie brakuje dostępu do pitnej wody i opieki medycznej. Większość ludzi żyje za mniej niż 1 dolara dziennie. Główną przyczyną rozprzestrzeniania się chorób jest zanieczyszczona woda.

–  W 11-milionowym Sudanie Południowym ponad połowa ludzi nie ma dostępu do wody pitnej, 7 milionów mieszkańców cierpi głód, a 50 tysiącom dzieci grozi śmierć głodowa. Moim celem jest pomoc tym ludziom. Jeśli my mamy czystą wodę na co dzień, dajmy możliwość dostępu do wody innym, którzy jej nie mają, ponieważ wszyscy jesteśmy takimi samymi ludźmi. Dla nas studnia to tylko studnia, dla nich taka studnia  to życie – podsumowuje Ewelina Knoska-Piechocka.

Zbiórka pieniędzy prowadzona jest na portalu Polskiej Akcji Humanitarnej:
pomagamy.pl/woda/16-2242

Tekst: Dariusz Borowski