Ponad 50 tysięcy zł dla Marysi

Według wstępnych szacunków weekendowa zbiórka dla Marysi z Brenna, która odbywała się w Kościanie i w Kurzej Górze może przynieść nawet ponad 50 tys. zł. Do samych puszek udało się zebrać 35 tys. zł, a część rzeczy materialnych czeka jeszcze na sprzedanie.

Inicjatywa zbiórki była bardzo szeroka. Datki do puszek zbierano przez sobotę i niedzielę w kilku miejscach: na targowisku w Kościanie, gdzie w sobotę prowadzono kiermasz ciast i zabawek; w Szkole Językowej „Dialog”, w której przez dwa dni również odbywał się kiermasz; w Kurzej Górze, gdzie m.in. sprzedawano ciasta i inne gadżety; pod kościołem farnym w niedzielę po każdej mszy św. oraz podczas biegu „10 km na 100 lat”, którego główną bazą był stadion miejski. Wszystko to pozwoliło na uzbieranie do puszek bardzo wysokiej kwoty 35 355,43 zł. Po zakończeniu zbiórki w Kościanie wszystkie puszki pojechały bezpośrednio do Brenna, gdzie zostały komisyjnie otwarte i przeliczono ich zawartość.

Ale na tym nie koniec, bo w Kurzej Górze w sobotę prowadzono zbiórkę złomu, puszek, makulatury, baterii, elektrośmieci i nakrętek. Złom już został sprzedany i pozwolił uzyskać kwotę 4400 zł. Na sprzedaż czeka jeszcze makulatura, która w środę zostanie wywieziona do punktu skupu w Luboniu.

Wszystkie pozostałe rzeczy pojechały natomiast bezpośrednio do Brenna, a tutaj rodzina Marysi sprzeda je w swoich punktach odbioru. Trudno dokładnie powiedzieć, jaką kwotę uda się dzięki temu pozyskać, ale do Brenna pojechał jeden bus załadowany w połowie nakrętkami i bateriami oraz drugi pełen samochód z elektrośmieciami, tonerami itd. Wśród zebranych rzeczy były nawet dwa worki kasztanów. A i na tym nie koniec, bo dzięki zebranym fantom na licytacje, część przedmiotów już wystawiono, a nawet sprzedano.

Wszystko to udało się osiągnąć dzięki mobilizacji wielu osób prywatnych i instytucji. Dodajmy, że zabawki i maskotki, których nie udało się sprzedać, pojadą na kolejne najbliższe imprezy: do Przysieki Polskiej (11 listopada) i do Racotu (13 listopada).