Piotr Błaszkowski: Jesteśmy dla mieszkańców

Na temat niedawno przeprowadzonego remontu Centrum Kultury w Śmiglu, a także o propozycjach zajęć, ofercie kulturalnej i najbliższych planach rozmawiamy z Piotrem Błaszkowskim, dyrektorem CK i kapelmistrzem Młodzieżowej Orkiestry Dętej w Śmiglu.

Piotr Błaszkowski

– W sierpniu ubiegłego roku objął Pan stanowisko dyrektora Centrum Kultury w Śmiglu. Jak do tego doszło?
– Z Centrum Kultury jestem związany od dziecka, a pracuję tu już 11 lat. Współpracę rozpocząłem jako stażysta, a następnie, przez kilka lat byłem zatrudniony na pół etatu pełniąc m.in. funkcję instruktora w Młodzieżowej Orkiestrze Dętej w Śmiglu. Po odejściu na emeryturę kapelmistrza Jana Nowickiego rozpocząłem pełnoetatową przygodę w Centrum Kultury będąc konferansjerem, a także współorganizatorem wielu wydarzeń kulturalno-rozrywkowych odbywających się na terenie gminy Śmigiel. Za każdym razem wkładałem całe serce w wykonywaną pracę, dlatego cieszę się, że po zapowiedzi dyrektora CK, Eugeniusza Kurasińskiego o przejściu na emeryturę, otrzymałem propozycję sprawdzenia się początkowo na stanowisku zastępcy dyrektora, a w przyszłości na stanowisku dyrektora. Każdego dnia daję z siebie wszystko i staram się zapewnić mieszkańcom naszej gminy jak najwięcej wrażeń kulturalno-rozrywkowych. Obecnie jestem pełniącym obowiązki dyrektora, jednak wszystko zapowiada, że od lutego będę już prawowitym dyrektorem Centrum Kultury w Śmiglu i dołożę wszelkich starań, aby nie zawieść osób, które uwierzyły w mój potencjał. 

– Ma Pan to szczęście, że może zarządzać całkowicie odnowionym budynkiem Centrum Kultury. Jego remont wraz z otoczeniem zakończył się całkiem niedawno.
– To prawda. Dla mojego poprzednika przeprowadzony remont był tzw. „wisienką na torcie”. Pozostawił po sobie zadbany, funkcjonalny obiekt dający bezpieczeństwo zarówno pracownikom obiektu, jak i mieszkańcom naszej gminy. Dla mnie to motywacja, by wykorzystać to miejsce jak najlepiej i dać możliwości, zarówno jeśli chodzi o ofertę kulturalną, jak i prowadzenie zajęć edukacyjnych dla dorosłych i dzieci.

– Co się zmieniło zatem w wyniku remontu?
– W zasadzie wszystko. Przeprowadzone prace były ogromne, co widać gołym okiem. Z całą inwestycją nie było łatwo, bowiem wielu prac nie dało się wcześniej przewidzieć. Przykładowo planowano, by położyć nową dachówkę. Tylko, że jak się ruszyło starą, okazało się, że to nie wystarczy. Trzeba było wymienić także drewno i belki, co oczywiście wygenerowało dłuższy czas wykonywanych prac i większe nakłady finansowe, które na szczęście w znacznej mierze pokryło dofinansowanie unijne w wysokości ponad 1,1 mln zł. Jednakże mimo wielu trudności możemy poszczycić się m.in. wymienioną elektryką, klimatyzacją, wentylacją i panelami solarnymi na dachu. Wyremontowane są także pomieszczenia biurowe, pracownie do zajęć, sala widowiskowa z zapleczem dla artystów. Ponadto udało się przeprowadzić renowację otoczenia wraz z amfiteatrem, która początkowo nie była uwzględniona w dofinansowaniu. Wykonane prace doceniają artyści. Dla nas ogromnym wyróżnieniem jest, gdy przyjeżdża do Śmigla artysta tak dużego formatu jak Felicjan Andrzejczak, a jego menagerka chwali nasze warunki. To jest powód do dumy, ale też ukłony w stronę radnych i władz Śmigla, którzy dołożyli wszelkich starań, aby remont został jak najlepiej i rzetelnie przeprowadzony.

– Jakie stałe zajęcia oferuje CK?
– Mamy szeroki wachlarz zajęć dla różnych grup wiekowych, począwszy od najmniejszych dzieci w Klubie Malucha do seniorów. Niezwykle prężnie działają nasze sekcje. Wśród nich są zajęcia muzyczne, w tym nauka gry na instrumentach dętych, która funkcjonuje przy Młodzieżowej Orkiestrze Dętej, Śmigielski Chór Dziecięco-Młodzieżowy prowadzony przez Emilię Ziegler, czy też zajęcia indywidualne ze śpiewu w ramach Studia Piosenki Muzol. Od pół roku działa również sekcja nauki gry na keybordzie i gitarze. Mamy także w ofercie zajęcia umuzykalniające z elementami rytmiki. Z propozycji pozamuzycznych są zajęcia plastyczne dla dzieci i dorosłych, a także aerobik i trening powięziowy. Mamy także założoną dwa lata temu sekcję fotograficzną dla dorosłych prowadzoną przez leszczyńskiego fotografa Sławomira Skrobałę. Choć grupa jest młoda, jej członkowie już mogą pochwalić się nagrodami w konkursach fotograficznych. Prowadzone są też zajęcia literacko-teatralne. Współpracujemy z bardzo dobrymi instruktorami, w tym z Januszem Dodotem i jego Galerią Teatr. Pan Janusz prowadzi m.in. warsztaty teatralne dla seniorów. Ich efektem było chociażby prezentowane z okazji Dnia Babci i Dziadka widowisko „Święto” z udziałem pań z Klubu Seniora „Słoneczko”. Podjęliśmy także współpracę z kojarzoną z programem „The Voice of Poland” Julią Stolpe. Na razie na kilka miesięcy w zastępstwie za innego instruktora, a zobaczymy jak się to rozwinie. Sumując wszystko, tygodniowo z naszych zajęć korzysta około 250 osób.

– A co z propozycjami kulturalnymi? Jakie są te bliższe i dalsze plany?
– Propozycji nie zabraknie i będą rozmaite, postaramy się, aby każdy mieszkaniec mógł znaleźć coś dla siebie. Na 5 marca mamy zaplanowany występ gwiazdy Śląskich Szlagierów, Teresy Werner. Wiemy, że jest duże zapotrzebowanie wśród mieszkańców naszej gminy na tego rodzaju repertuar. Myślimy też już o imprezach masowych na zewnątrz. Oczywiście zobaczymy na ile pozwolą obostrzenia, ale musimy być przygotowani organizacyjnie i finansowo. W związku z tym w kwietniu planujemy trzydniowy festiwal food trucków połączony z motopiknikiem i nawiązaniem do Międzynarodowego Dnia Tańca. Myślimy już także o Dniach Śmigla, które miałyby się odbyć tradycyjnie w drugiej połowie maja.  Jesteśmy w tej chwili na etapie rozmów z artystami, w tym z Cleo, zespołem Łzy i Danzelem. Na scenie nie zabraknie także miejsca dla lokalnych grup artystycznych i zespołów. Chcemy zrobić coś zarówno atrakcyjnego, jak i oszczędnego. Myślę, że da się to pogodzić.

– Czy zgodzi się Pan z moją obserwacją, że Śmigiel na tle miejscowości ościennych wyróżnia się tym, że tutaj wszelkie propozycje kulturalne spotykają się zawsze z dużym zainteresowaniem ze strony publiczności?
– Rzeczywiście coś w tym jest. Chociażby na przykładzie orkiestry dętej mogę powiedzieć, że kiedy organizujemy koncert, nawet nie musimy rozwieszać plakatów, a i tak przyjdzie co najmniej 200 osób. Myślę, że wynika to m.in. z tego, że jako pracownicy CK znamy już upodobania mieszkańców gminy i staramy się im sprostać. Choć nie jest to jednoznaczne z tym, że ograniczamy się tylko do wybranych gatunków muzycznych. Pewne ryzyko jest zawsze z mniej popularnymi i trudniejszymi propozycjami. Ale i tutaj nie możemy narzekać. Chociażby goszczący u nas w grudniu spektakl z udziałem Beaty Kawki i Mirosława Zbrojewicza wyprzedał się prawie w całości. Chciałbym zaznaczyć, że Centrum Kultury nie jest tylko dla osób ze Śmigla. Dlatego cieszy mnie, kiedy na nasze wydarzenia przyjeżdżają mieszkańcy całej gminy, a nawet spoza niej. Radość sprawia także wychodzenie z naszą ofertą do poszczególnych sołectw, bo jesteśmy dla wszystkich. Nie mamy wprawdzie 50 pracowników, ale nasz zespół jest zgrany i zaangażowany w pracę, dlatego jestem przekonany, że pomysłów i energii nigdy nam nie zabraknie.