Ponad pięciogodzinna sesja

Wyjątkowo długi i dość burzliwy charakter miała XV sesja Rady Miejskiej, która odbyła się 9 czerwca. Doszło do kilku starć pomiędzy radnymi proburmistrzowskiego  Stowarzyszenia Porozumienie Ziemia Kościańska a opozycją.

sesje_rady_miejskiejJuż na początku obrad pojawił się mały zgrzyt. Radny Łukasz Naglik wystąpił z wnioskiem o odroczenie sesji i wyznaczeniu nowego terminu jej odbycia. Powołał się przy tym na zapis paragrafu statutu gminy miejskiej Kościan mówiący o tym, iż termin można odroczyć z powodu niedostarczenia z odpowiednim wyprzedzeniem wszystkich materiałów sesyjnych. – Część z tych materiałów została dostarczona dwa dni przed sesją, nie można było więc dokładnie zapoznać się z ich treścią – przekonywał radny. Chodziło dokładnie o jeden projekt uchwały dotyczący zmiany wieloletniej prognozy finansowej.

Wniosek radnego w wyniku głosowania został odrzucony. 15 radnych było przeciw, ale 5 głosowało za jego przyjęciem. – To jest sesja absolutoryjna, dlatego jej termin został ogłoszony 14 dni temu – tłumaczył burmistrz Michał Jurga. – Jednocześnie staramy się, aby wszystkie materiały były na czas. Jednak zmiany w budżecie spływają często niezależnie od nas. To są na przykład dotacje. Jeśli wiemy, że coś dojdzie z opóźnieniem, zaznaczamy to ptaszkami.

Po tym wstępie sesja odbywała się zgodnie z porządkiem obrad. Radni zatrzymali się dłużej nad sprawozdaniem z rocznej działalności Kościańskiego Ośrodka Kultury. Radny Teodor Kubacki miał m.in. zastrzeżenia co do długości sprawozdania, które zawierało trzy strony. – Został przeprowadzony remont holu, planowana jest również rozbudowa ośrodka. Jakaś dokumentacja na ten temat powinna być, powinniśmy mieć chociaż elementarną wiedzę na ten temat – stwierdził radny. W obronie działalności KOK-u tym razem stanął opozycyjny radny, Bronisław Frąckowiak. – Prawie co miesiąc się tu spotykamy i chyba widać, co zostało zrobione. Ja oceniam pracę Ośrodka pod jeszcze innym kątem. Mianowicie kontaktów z organizacjami kultury, w tym z chórem Arion. Oceniam tę współpracę bardzo wysoko – powiedział Bronisław Frąckowiak, który jest prezesem Arionu.

Szczegółowe pytania do sprawozdania miał Jarosław Stachowiak. Radny dociekał m.in. co kryje się pod zapisem “pozostałych kosztów finansowych w kwocie 3,13 zł” oraz “pozostałych kosztów operacyjnych na kwotę 100,01 zł”. Dyrektor KOK Janusz Dodot odparł, że nie pamięta na co zostały przeznaczone te środki. Zadeklarował jednak, że sprawdzi i w tej, jak i innych wątpliwych kwestiach udzieli radnemu odpowiedzi na piśmie.

Po dyskusji radni przyjęli sprawozdanie z wynikiem 12 głosów za, 2 przeciw i 6 wstrzymujących. Żadnych zastrzeżeń nie było natomiast do sprawozdań z działalności Muzeum Regionalnego i Miejskiej Biblioteki Publicznej.

Sporo emocji w drugiej części posiedzenia wzbudziło ustalenie składu Komisji Statutowej Rady Miejskiej. Radni Klubu Porozumienie Ziemia Kościańska zaproponowali spośród siebie następujące kandydatury: Piotra Ruszkiewicza, Macieja Zielonki, Zbigniewa Majchrzaka, Teodora Kubackiego oraz radnego niezależnego – Pawła Grodziskiego. Z kolei Klub Radnych Porozumienie Samorządowe “Teraz Kościan” nie wysunął swojego kandydata i skład został przegłosowany. – To dobra okazja, którą trzeba nagłośnić. Oto poszkodowany klub opozycyjny, który jest niereprezentowany w niczym, odmówił współpracy w tworzeniu Komisji Statutowej. Proszę abyście państwo dziennikarze, którzy tak zachwycacie się aktywnością radnych, wyraźnie to zaznaczyli – zaapelował radny Kubacki. Po tych słowach z ripostą natychmiast pospieszył Bronisław Frąckowiak:  – Gdyby pan był taki aktywny przy wyborze Komisji Rewizyjnej, to bym się bardzo cieszył. Mogę zapewnić, że my jako klub będziemy zgłaszali swoje propozycje. A poza tym, który z was zaproponował, żebyśmy my kandydowali do komisji? Żaden z was!

 – Czas obalić mit o tym, że opozycyjnego klubu radnych nie ma w Komisji Rewizyjnej. Patrząc na wasz skład osobowy, jesteście nadreprezentowani w tej komisji. Nie wiem jak pan jako przewodniczący klubu może mówić, że was tam nie ma. To jest absurdalne, a wy to powtarzacie – odpowiedział Teodor Kubacki.

Ostra dyskusja na temat składu obu komisji pomiędzy radnym Kubackim a Frąckowiakiem z udziałem pozostałych radnych opozycyjnych trwała jeszcze dobrych kilkanaście minut.