Palił się zajazd “Pod Kaczorem”

Ogień wydobywający się z dawnego zajazdu w Piotrowie Pierwszym zauważono w niedzielę, 22 listopada około godz. 22.00. W akcji gaśniczej brało udział kilkanaście zastępów straży pożarnej. Był to już któryś z kolei pożar w tym miejscu.

Pierwszy pożar w nieczynnym zajeździe wybuchł w sierpniu 2015 r. Od tego czasu co jakiś czas dochodzi tam do tego typu zdarzeń. Tym razem pożar był dość duży, a ogień zajął w głównej mierze piętro budynku.

Na miejsce zostały zadysponowane trzy zastępy straży pożarnej z JRG Kościan oraz dwa z OSP Czempiń. Po dojeździe pierwszych jednostek stwierdzono, że siły i środki są niewystarczające. Zaalarmowano jeszcze jednostki OSP ze Starego Gołębia, Racotu, a także spoza naszego powiatu dwa zastępy JRG z Mosiny oraz dwa OSP Strykowo, w tym cysternę.

Ogień gaszono z dwóch podnośników oraz z dołu budynku. Po opanowaniu żywiołu strażacy przeszukali budynek pod kątem ewentualnie znajdujących się w nich osób. Trwa dochodzenie, co mogło być przyczyną pożaru, ale niewykluczone, że było to celowe podpalenie.

Dodajmy, że opuszczone miejsce przyciąga bezdomnych, a także ciekawskich. W styczniu tego roku doszło tam do tragicznego wypadku, w którym zginął mężczyzna po tym, jak wpadł do szamba. (Nie żyje mężczyzna. Wpadł do szamba).

Zobacz także:
Pożar w zajeździe “Pod Kaczorem”

Fot. Krystian Hoffmann