Oddali hołd pomordowanym na Wschodzie [ZDJĘCIA]

W rocznicę ujawnienia Zbrodni Katyńskiej przedstawiciele lokalnych samorządów oraz członkowie Stowarzyszenia im. Kościańskiej Rezerwy Skautowej oddali hołd zamordowanym Polakom, w tym pochodzącym z Ziemi Kościańskiej. Uroczystość odbyła się na starym cmentarzu w Kościanie.

13 kwietnia pod Kościańskim Krzyżem Wschodu na Starym Cmentarzu Parafialnym w Kościanie wzięli udział przedstawiciele władz miasta i gminy Kościan oraz powiatu kościańskiego. Wartę honorową pełnili członkowie Stowarzyszenia Strzeleckiego i Historycznego im. Kościańskiej Rezerwy Skautowej.

Dziękując wszystkim za obecność Michał Jurga, członek zarządu powiatu, przypomniał historię zbrodni katyńskiej oraz Krzyża na kościańskim cmentarzu i historii odsłonięcia tablic upamiętniających 62 osoby zamordowane na Wschodzie.

W marcu 1940 roku w lesie katyńskim rozstrzelano 4421 osób, w Charkowie – 3820, w Twerze – 6311 osób. W innych obozach i więzieniach zamordowano 7305 Polaków. Zbrodnia Rosjan dotknęła mieszkańców praktycznie każdej, nawet najmniejszej miejscowości w powiecie kościańskim. Do 1989 roku mówienie o Katyniu i o zbrodniach radzieckich było zakazane.

Rozstrzelani, związani z Ziemią Kościańską
Podporucznik Franciszek Jankowski, syn Juliana Teofila z Kiełczewa i Katarzyny z Ledzianowskich. Urodził się 25 grudnia 1910 roku w Kruszwicy. Był nauczycielem. Został zmobilizowany w sierpniu 1939 roku. Ożenił się 18 kwietnia 1938 roku w Warszawie. Jego żona, Janina, w grudniu 1939 roku otrzymała list pisany z Kozielska. W liście Franciszek troszczył się o żonę i prosił o ciepłą bieliznę. Pisała do męża kilkakrotnie, ale listy pozostały bez odpowiedzi.

 Podporucznik Walerian Jerzykiewicz, syn Juliana i Pelagii, urodził się 9 grudnia 1898 roku w Kościanie, powstaniec wielkopolski, członek Rezerwy Skautowej, urzędnik, odznaczony Medalem Niepodległości. Po kampanii wrześniowej dostał się do niewoli w obozie jenieckim w Starobielsku. Napisał do bliskich dwie wiadomości. Ostatnią 8 marca 1940 roku. Żona Genowefa zmarła w 1986 roku, miał syna Wojciecha.

 Posterunkowy Zenon Brudkiewicz, syn Stanisława i Stanisławy, urodził się 16 maja 1913 roku w Kościanie. Harcerz, z zawodu blacharz. Ukończył szkołę policyjna w Wielkich Mostach. Po 17 września 1939 roku dostał się do niewoli sowieckiej i przebywał w obozie w Ostaszkowie. 1 stycznia 1940 roku wysłał kartkę pocztową do rodziny. Zamordowany w Twerze, został pochowany w zbiorowej mogile w Miednoje. 

Fot. Starostwo Powiatowe w Kościanie