Nocne zwiedzanie Ziemi Kościańskiej [ZDJĘCIA]

Dużym zainteresowaniem cieszyło się popołudniowo-wieczorne zwiedzanie najciekawszych zabytków Ziemi Kościańskiej zorganizowane przez Fundację Bonum Adipisci. Jednym z przystanków był pałac w Kopaszewie.

Program był niezwykle bogaty i obejmował różne miejsca naszego powiatu, ale każdy mógł wybrać jeden bądź kilka punktów, które mu najbardziej odpowiadają. W zwiedzaniu nie przeszkadzał intensywny deszcz, który padał przez cały dzień, bo większość obiektów było omawianych w ich wnętrzu. Jedynie zwiedzanie parku przy pałacu w Jarogniewicach musiało odbywać się pod parasolami, ale nie zraziło to osób ciekawych historii naszego regionu.

Park w Jarogniewicach był pierwszym przystankiem. Następnie zwiedzający mieli niebywałą okazję zajrzeć do wnętrza pałacu w Czerwonej Wsi, która znajduje się w gminie Krzywiń. A kolejnym punktem programu był pałac w Kopaszewie. W jego wnętrzu Emilian Prałat, przewodnik i organizator całego wydarzenia opowiedział licznie zgromadzonym o historii tego miejsca, nie pomijając przy tym różnych ciekawostek. Słuchacze mogli zatem usłyszeć o Adamie Mickiewiczu, który w sierpniu 1831 roku odwiedził to miejsce, a także o Helenie Modrzejewskiej, słynnej polskiej aktorce, która także w Kopaszewie często bywała wraz ze swoim mężem Karolem Chłapowskim. Pojawiła się również legenda o miejscowej Błękitnej Damie snującej się po pałacowych komnatach. By dodać smaczku miejscowej opowieści, zgromadzeni mogli naocznie zobaczyć postać damy w koronkowej, białej sukni.

Pałac w Kopaszewie ma także swoją tragiczną historię związaną z postacią Zofii Koźmian z Chłapowskich, która popełniła samobójstwo i to właśnie na jej pamiątkę i dla ukojenia bólu mąż Jan Koźmian i ojciec Dezydery Chłapowski ufundowali osławioną już Kopaszewską Drogę Krzyżową. Wieczór tragicznych wydarzeń z października 1853 roku został zainscenizowany w kaplicy, w której miały one swój początek.

Z Kopaszewa zainteresowani przenieśli się do kościoła w Gryżynie. Tutaj odbyło się zwiedzanie jego wnętrza wraz ze sklepieniami. Na finał natomiast na wszystkich czekała nie lada gratka, czyli nocny koncert organowy w ciemnym kościele rozświetlonym migoczącymi płomykami świec.

Fot. Milena Waldowska