Dwie niecodzienne noce

Tegoroczne wydarzenia związane z Nocą Muzeów przypadającą w sobotę 16 maja, na Ziemi Kościańskiej rozpoczęły się już w piątek. Przez dwa weekendowe wieczory na mieszkańców czekało wiele interesujących niespodzianek.

W piątkowy wieczór Muzeum Regionalne im. dr. Henryka Florkowskiego zorganizowało nocny spacer po Kościanie z przewodnikiem. Cztery około 30-osobowe grupy były oprowadzane po ścisłym centrum miasta przez pracowników muzeum: Łukasza Urbaniaka i Kamila Biernackiego. Wycieczka obejmowała Rynek, farę oraz Plac Niezłomnych. Opowiadana historia dotyczyła różnych okresów z dziejów miasta. Była to świetna okazja do tego, by dowiedzieć się jak wyglądały kiedyś miejsca, obok  których przechodzimy prawie codziennie i jakie są ich dzieje. Słuchacze mogli usłyszeć m.in. historię o proboszczu fary, ks. Juliuszu Brengtcie, który został powołany na to stanowisko w 1876 r. za rządów Bismarcka. Ponieważ jednak zaprzysiągł wierność państwu nie był w ogóle poważany przez społeczność i przez 13 lat jego proboszczowania kościół świecił pustkami, a przez ten czas odprawił tylko po jednym pogrzebie, chrzcie i ślubie. Z kolei przy tablicy upamiętniającej zamordowanych przez hitlerowców zasłużonych mieszkańców Ziemi Kościańskiej wycieczkowicze mogli usłyszeć bliżej historię kilku z nich.

Tego samego wieczoru pełne życia było również Muzeum Tercetu Egzotycznego w Lubiniu. Nie mogło zabraknąć oczywiście wokalistki zespołu, czyli Izabelli Skrybant-Dzięwiątkowskiej. W muzeum, które zostało otwarte w sierpniu ubiegłego roku, wiele osób było po raz pierwszy.

Niemniej interesująca była sobota. W godzinach 20.00-24.00 zapraszało do siebie muzeum w kościańskim ratuszu, które już po raz czwarty przygotowało na tę wyjątkową noc bogaty program. Udostępniono dwie wystawy: stałą, zatytułowaną „Prahistoria w dziejach ziemi kościańskiej” oraz czasową „Ptaki ziemi kościańskiej w obiektywie Jacka Olejniczaka”. Więcej o autorze zdjęć piszemy na str. 11. Zwiedzający mogli również obejrzeć multimedialną historię Kościana pokazywaną na dioramie, przed pokazem pracownicy muzeum robili krótkie wprowadzenie, odpowiadali też na wszelkie pytania ciekawych wszystkiego zwiedzających.

Dużym zainteresowaniem cieszyła się również otwarta tego dnia Gorzelnia w Turwii wraz ze znajdującym się tu muzeum. Wiele osób rozczarował natomiast dostępny dla zwiedzających Pałac w Racocie. Sale były szykowane na odbywające się następnego dnia komunie, w związku z czym nie było oprowadzania z przewodnikiem po obiekcie.