Kwarantanna w kościele św. Brata Alberta

To już druga parafia w powiecie, w której w ostatnim czasie pojawił się koronawirus. W parafii na os. Jagiellońskim w Kościanie kwarantanna spowodowana jest zakażeniem proboszcza.

Przypomnijmy, że pierwsza kwarantanna, która pojawiła się w tym tygodniu w kościele dotyczy parafii pw. Św. Michała Archanioła w Czempiniu (informowaliśmy o tym w artykule: Kwarantanna w kościele w Czempiniu).

Tym razem kościół na os. Jagiellońskim dotknął koronawirus, o czym na stronie parafii oraz na Facebooku poinformował wiernych w piątek ksiądz proboszcz Tomasz Bochyński. Kościół nieczynny jest jednak tylko przez dwa dni (w piątek i sobotę), gdyż musi być zdezynfekowany. Już w sobotę wieczorem będą natomiast odprawiane msze św. przez księży z kościańskiej fary.

Z kolei dwaj księża parafii, czyli ks. Tomasz i wikariusz ks. Zbyszek muszą odbyć kwarantannę. U wikariusza pierwszy test wyszedł ujemny, dlatego jego kwarantanna potrwa 10 dni. Natomiast ks. proboszcz ma wynik dodatni, więc jego izolacja potrwa przynajmniej do 23 października, a w przypadku utrzymującego się wyniku dodatniego testu w kierunku COVID-19, będzie musiała potrwać dłużej.

– Przepraszam, że niechcący kogoś mogłem narazić, ale nic nie wskazywało na to, że mogę być chory. Nie chciałem nikogo narażaćpisze w swym niezwykle szczerym oświadczeniu proboszcz Bochyński. – Ci z Was, którzy chodzą do kościoła sami chyba widzieli, że się bardzo starałem zachować wszystkie możliwe przepisy, co do dezynfekcji rąk czy też zakrywania twarzy. Umieściliśmy urządzenia do odkażania przy wejściach do kościoła, dezynfekujemy ręce przed wyjściem do ołtarza, przed udzielaniem Komunii, od mojego przyjścia do parafii co niedzielę przypominamy o obowiązku zakładania maseczek, dezynfekcji rąk – wszystko to okazało się za mało.

Pod wypowiedzią księdza na FB znalazło się wiele życzeń szybkiego powrotu do zdrowia od parafian. Pełną treść listu można przeczytać na stronie parafii.