Kościaniak prosi o wsparcie na leczenie

Miłosz Idziak, który jest mieszkańcem Kościana, przebywając w Niemczech uległ poważnemu wypadkowi. Cudem przeżył, a przez pół roku leżał w śpiączce. Teraz potrzebuje pieniędzy na rehabilitację.

Miłosz Idziak pracował za granicą od kilku lat. W grudniu ubiegłego roku będąc w Niemczech uległ poważnemu wypadkowi spadając z wysokości. Doznał urazu głowy, a niemieccy lekarze nie dawali mu dużych szans na przeżycie. Przez pół roku przebywał w śpiączce farmakologicznej, przez ten czas dwa razy przechodził już na drugi świat. W końcu lekarzom udało się go wybudzić.

– Przytoczę taką scenę. Ktoś nagle podchodzi do mnie i pyta mnie po niemiecku czy wiem jaki mamy dziś dzień. Pomyślałem sobie, co to za pytanie, oczywiście że wiem jaki mamy dzień. Ale ta osoba nie daje za wygraną i ponawia swoje pytanie. Odpowiadam więc, że jest połowa grudnia. On spojrzał na mnie i mówi, że wcale nie. Mamy w tej chwili maj. Nie mogłem w to uwierzyć, zacząłem się rozglądać. Wtedy zauważyłem, że osoba, która mnie o to pyta jest w białym kitlu. Zorientowałem się, że jestem w szpitalu. Usłyszałem, że zdarzył się wypadek. W ogóle nie miałem świadomości, że przeleżałem kilka miesięcy w szpitalu. Nie pamiętałem również wypadku – mówi w rozmowie z nami Miłosz Idziak.

Kościaniakowi lekarze usunęli sporą część czaszki. Tylko dzięki ich determinacji przeżył. Wrócił do Polski. Do pełnego zdrowia już nigdy nie wróci, ale chce w miarę normalnie żyć. Przed nim długa droga do odzyskania jako takiej formy. W tej chwili nie może pracować, chociażby z powodu napadów padaczki. Tymczasem na razie nie przyznano mu renty. Stara się o zapomogi z Niemiec i Polski. Gospodarstwo domowe prowadzi z mamą. Nie zarabia, żyje z oszczędności. Ale potrzebuje pieniądze na rehabilitację i wizyty u specjalistów. Same leki to koszt w wysokości 2 tys. zł miesięcznie.

Wolałbym nikogo nie prosić o pomoc, ale musiałem się przełamać i to robię. Chcę żyć, ale nie mam za co. Uważam, że jako obywatelowi polskiemu należy mi się wsparcie ze strony państwa. Ale takiego na razie nie dostaję, choć o nie walczę. Dlatego proszę o pomoc mówi mężczyzna.

Miłosz Idziak założył zbiórkę na Pomagam.pl. Wesprzeć można go wpłacając pieniądze poprzez: https://pomagam.pl/9ygfyb.