Konferencja prasowa w sprawie Rynku w Kościanie [ZDJĘCIA]

Konferencję prasową w związku z zaprzestaniem prac na Rynku w Kościanie zwołano w czwartek pół godziny przed sesją Rady Miejskiej. Pojawiła się na niej tylko wicebumistrz Kinga Czarnecka. Nie było natomiast burmistrza ani przedstawicieli wykonawcy.

Na spotkaniu natomiast po stronie gości poza przedstawicielami mediów pojawili się wybrani przedsiębiorcy prowadzący swe biznesy na Rynku oraz kilku radnych opozycyjnych.

10 sierpnia konferencja prasowa została odwołana i nie spotkał się wówczas z państwem Piotr Duda, właściciel spółki Polskie Surowce Skalne, która jest głównym wykonawcą inwestycji. Taki mieliśmy zamysł, żeby on też wytłumaczył państwu dlaczego prace na Rynku postępują w taki sposób, a w obecnej chwili nie toczą się w ogólepowiedziała na wstępie zastępca burmistrza Kinga Czarnecka odnosząc się do sytuacji odwołania konferencji prasowej, która miała odbyć się na Rynku dwa tygodnie temu.

Jak tłumaczyła wiceburmistrz na 24 godziny przed zaplanowaną wówczas konferencją właściciel zadzwonił z informacją, że jednak się nie pojawi. – Czułam się jakbyśmy dostali w twarz jako miasto. Jedyne co mi pozostało to odwołanie konferencji – mówiła wiceburmistrz.

Przypomnijmy, że po kilku dniach po odwołaniu konferencji na stronie Urzędu Miasta pojawił się komunikat informujący o piśmie, które wpłynęło od wykonawcy po zaprzestaniu przez niego prac, o którym media nie zostały jednak poinformowane. Pisaliśmy o tym w artykule: Prace na Rynku stanęły całkowicie… [ZDJĘCIA]

Jak wyjaśniała wiceburmistrz, Piotr Duda miał pojawić się w Kościanie ponownie dzisiaj, ale po raz kolejny nie dojechał. Z kolei nieobecność burmistrza Piotra Ruszkiewicza podczas dzisiejszego potkania z dziennikarzami wiceburmistrz oraz obecni na spotkaniu pracownicy Urzędu Miejskiego tłumaczyli nawałem obowiązków włodarza. Wiceburmistrz stwierdziła z kolei, że to ona opowiada za tę inwestycję, więc czuła się w obowiązku, by opowiedzieć o aktualnej sytuacji mediom i mieszkańcom.

Roboty stoją

Jak wiadomo wykonawca przedstawił pismo, w którym prosi Urząd Miejski o waloryzację wynagrodzenia oraz przedłużenia terminu realizacji inwestycji. Firma nie przedłożyła jednak dotychczas ostatecznych wyliczeń i kwot, więc miasto nie może na razie odnieść się do tych propozycji.

Zgłaszaliśmy natomiast wcześniej firmie dlaczego nie ma pracowników na budowie. Wówczas najpierw usłyszeliśmy, że pojechali na inną budowę, po czym okazało się, że tymczasowo zeszli z budowy. Z kolei dzisiejszy argument pana prokurenta, który przyjechał do Kościana był taki, że na obecny moment firma dokłada do inwestycji w związku ze wzrostem cen materiałów, opóźnień w dostawach, inflacji. Jednym słowem skutków ataku Rosji na Ukrainę. Tak więc nie będą kontynuować tych prac, dopóki nie dojdziemy do porozumienia finansowego tłumaczy Kinga Czarnecka.

Dodała, że strony umówiły się początku przyszłego tygodnia na uzupełnienie dokumentacji i pełne dane finansowe przez wykonawcę i wówczas nastąpi przystąpienie do negocjacji.

Wykonawca w swoim piśmie podejmował także kwestię braku opraw do lamp, które mają pojawić się dopiero w listopadzie. A bez nawet tak drobnych elementów, nie można zakończyć budowy. – Podjęliśmy działania, by przyspieszyć dostawę opraw. Wówczas moglibyśmy już dokończyć nawierzchnię i choć w części otworzyć Rynek, by poprawić sytuację przedsiębiorcówwyjaśnia Czarnecka.

Na obecną chwilę nie wiadomo jednak kiedy inwestycja zostanie ostatecznie zakończona. Wiceburmistrz przyznała, że nie umie dziś opowiedzieć na to pytanie. Trzeba zatem czekać na efekty rozmów stron. Miasto jest w patowej sytuacji. Nie bardzo może zrezygnować z nierzetelnego wykonawcy, bo to z kolei spowodowałoby jeszcze większe opóźnienia w zakończeniu budowy, w której tak naprawdę niewiele już pozostało do końca. Zrywając umowę trzeba by wyłonić nowego wykonawcę, co wiąże się z czasem i kosztami. Z kolei z bieżącą firmą sprawa w sądzie ciągnęłaby się miesiącami i wcale nie ma gwarancji, że ostateczny werdykt byłby korzystny dla miasta. Tym bardziej, że doświadczenie pokazuje, że sądy często opowiadają się po stronie wykonawców, a nie samorządów.

Przedsiębiorcy

Drugą część konferencji zdominowali obecni na niej przedsiębiorcy. Padło z ich strony m.in. pytanie, czy możliwe jest choć częściowe otwarcie Rynku, by przywrócić w tę przestrzeń życie. – Przejazdu samochodowego na Rynku w tej chwili na pewno nie zapewnimy, bo akurat po stronie, gdzie się on odbywa, prace nie zostały w pełni dokończone. Bardzo chcielibyśmy natomiast posadzić drzewa, co akurat ma zrobić podwykonawca lokalny. Ponadto jesteśmy w stanie ogrodzić fontannę i przesunąć czasowe ogrodzenie, by przynajmniej ruch pieszo-rowerowy mógł się odbywaćstwierdziła wiceburmistrz.

Podczas spotkania pytano także, czy miasto przewiduje jakieś ulgi dla przedsiębiorców, by zrekompensować im straty w związku z przedłużającym się remontem. Jak powiedziała Kinga Czarnecka istnieje możliwość złożenia wniosku o umorzenie podatku lokalnego, który opiniuje burmistrz.

Ponadto pytano o rozmieszczenie ogródków letnich na płycie Rynku i deptaku na ul. Wrocławskiej, a także o sposób funkcjonowania parkingu na Rynku. Z sali padła również sugestia dotycząca udostępnienia dla mieszkańców toalet znajdujących się w ratuszu. Przedsiębiorcy chcieli także dokładnie wiedzieć, abstrahując od obecnej sytuacji, dlaczego firma nie zdołała już wcześniej zakończyć prac. Wiceburmistrz w odpowiedzi cierpliwie tłumaczyła poszczególne etapy budowy.

Na zakończenie stwierdziła, że mimo trwającego zastoju kryzys zostanie rozwiązany możliwie szybko. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której na wiosnę przyszłego roku nie wypijemy kawy na Rynkuzakończyła optymistycznie Kinga Czarnecka.