Kilka dni zimy w roku i ciągły problem z odśnieżaniem

Kwestię związaną z odśnieżaniem dróg oraz ścieżek rowerowych na drogach powiatu kościańskiego podjęto podczas środowej sesji Rady Powiatu Kościańskiego. Jeden z radnych zwrócił uwagę, że prace te nie są właściwie wykonywane.

Wprawdzie zima w tej chwili odpuściła, ale w każdej chwili może jeszcze do nas wrócić. A kiedy się pojawia, zawsze wraca problem właściwego odśnieżania. Na ostatniej sesji Rady Powiatu Kościańskiego poruszył tę kwestię radny Łukasz Grygier. Dodajmy, że posiedzenie zdalne odbyło się 20 stycznia, w pierwszy dzień po ustaniu intensywnych opadów śniegu i deszczu ze śniegiem.

– Mam pytanie do pana wicestarosty, czy nasze rozmowy piątkowe, podczas których poruszaliśmy kwestię odśnieżania dróg powiatowych, coś zmieniły w tej kwestii? Bo obserwując cały weekend i wczorajsze opady, to według mnie nie zmieniło się nic – stwierdził radny Łukasz Grygier. – Jeżeli w taki sposób ścieżki są przejezdne, to najlepiej nie róbmy nic. Po co są przetargi na utrzymanie zimowe dróg powiatowych, skoro nic się na tych drogach nie robi? Wczoraj o północy widoczna była jedna piaskarska na drodze Czempiń-Iłówiec. Nie wiem dlaczego ona tak późno tam była, a śnieg do 4.30 padał.

Radny wymienił również drogę Kawczyn-Czempiń. – Bardzo proszę pana wicestarostę Franka o zdyscyplinowanie pracowników, żeby nie opowiadali jakiś „dyrdymałów”, że pewnych dróg nie będziemy utrzymywać, bo toczą się sprawy w sądzie o to, kto ma być ich zarządcą. Jeżeli są to nadal drogi powiatowe, to proszę je utrzymywać w takim zakresie, w jakim są standardy utrzymania dróg zimą. Od tygodnia droga Czempiń od torów kolejowych do Kawczyna była lodowiskiem i nikt nic z tym nie robił – mówił radny.

Zastępca starosty nie zgodził się z oceną radnego. – Proszę nie obrażać naszych pracowników, że opowiadają dyrdymały. Sam byłem świadkiem i widziałem jak pług jeździ, odgarnia śnieg i posypuje odparł wicestarosta Zbigniew Franek.

Radna Dorota Lew-Pilarska  również stwierdziła, że drogi nie były w aż tak złym stanie. – Nie musi pan dzwonić do pana wicestarosty o podjęcie interwencji. Ja osobiście interweniowałam w Zarządzie Dróg Powiatowych u osoby odpowiedzialnej za byłą drogę wojewódzką i wiem, że działania były tam później podjęte – zapewniła radna Lew-Pilarska.