W karmnik wpatrzona

To właśnie tak zatytułowana fotografia przedstawiająca sikorkę bogatkę została wyróżniona jako zdjęcie tygodnia przez redakcję na portalu National Geographic Polska. Jej autorem jest Jacek Olejniczak, którego zdjęcia można aktualnie podziwiać na wystawie w Muzeum Regionalnym w Kościanie.

Wystawę „Ptaki ziemi kościańskiej w obiektywie Jacka Olejniczaka” otwarto 16 maja podczas IV Kościańskiej Nocy Muzeów. Składa się na nią kilkadziesiąt fotografii ptaków zrobionych w ostatnich 2-3 latach w samym Kościanie i na terenie powiatu kościańskiego. Jacek Olejniczak, który jest autorem zdjęć, to fotograf-amator, na co dzień pracownik urzędu skarbowego.

Jak to się stało, że zajął się tak wymagającym rodzajem fotografii, zbierając dobre recenzje ze strony zawodowców? – Wiele lat temu w domu został zakupiony aparat kompaktowy z dziesięciokrotnym zoomem. Chciałem go jak najlepiej wykorzystać i zacząłem szukać w internecie informacji na temat robienia różnych zdjęć, w tym ptaków. Zainteresował mnie ten temat – wspomina.

Każdy fotograf zdjęcia robi przede wszystkim w swoim otoczeniu. Nie inaczej jest z kościaniakiem, który za plenery fotograficzne wybiera Park Miejski, a także okolice miasta. Zaskoczyło go bogactwo miejscowej awifauny. Jak mówi, często zachwycamy się egzotyczną przyrodą Ameryki Południowej czy Afryki, nie doceniając rodzimej. Tymczasem fotografie uwypuklają jej barwy i różnorodność. – Chociażby taki gąsiorek, nieco większy od wróbla, jest bardzo ciekawym ptakiem z rodziny dzierzb – mówi Jacek Olejniczak. – Mimo, że niepozorny, ma dziób jak drapieżnik i poluje na większe owady i małe gryzonie. Byłem kiedyś świadkiem niesamowitego widoku w okolicy Jeziora Wonieskiego. Otóż zauważyłem nabitą na ostrej gałęzi mysz. Początkowo myślałem, że to może sprawka jakiś ludzi, ale gdy zobaczyłem na własne oczy jak poluje gąsiorek, zrozumiałem, że musiała to być „spiżarnia” tego małego ptaka, który po upolowaniu dużej ofiary nie zjada jej od razu, a właśnie w ten sposób przechowuje pokarm na trudniejsze czasy, np. w okresie lęgowym.

Autor ptasich zdjęć przyznaje, że ich fotografowanie jest trudną sztuką, która wymaga poświęcenia, a przede wszystkim cierpliwości. Dzikie ptaki to ruchliwe i płochliwe stworzenia. By zdjęcia były naturalne, należy wtopić się w środowisko. Nie ślęczy jednak przez kilka godzin w ukryciu czekając na swych „modeli”. Preferuje spacerowanie i wnikliwą obserwację przyrody. Pomaga oczywiście wiedza ornitologiczna i znajomość ptasich zwyczajów, którą nabył w wyniku obserwacji, a także czytając specjalistyczne książki i przeszukując internet. Zapewnia, że najlepiej fotografuje się o świcie. Wtedy ptaki są najbardziej aktywne, poza tym nie przeszkadzają im ludzie. Wczesny poranek jest też idealny do fotografowania przyrody z uwagi na światło. – Podczas tzw. złotej godziny, czyli bezpośrednio po wschodzie słońca, jest ono jeszcze nisko, dzięki czemu emituje miękkie światło i powoduje pełniejsze nasycenie barw oraz ekspozycję kolorów – wyjaśnia. Z kolei najlepsze miesiące na robienie zdjęć ptakom to kwiecień i maj. Wówczas wiją gniazda, odbywają gody, przez co są nieco mniej płochliwe. W kwietniu nie ma jeszcze liści na drzewach, dzięki czemu łatwiej wypatrzyć ptaki, z kolei w maju roślinność jest niezwykle bujna.

Istotny jest też odpowiedni strój – stonowane kolory, najlepiej brązy i ciemne zielenie. Każdy fotograf zwierząt musi pamiętać, by nie robić im krzywdy. Nie można więc podchodzić zbyt blisko gniazd. Ptaki są płochliwe. Do małych, należących do rzędu wróblowych, możemy podejść bliżej, bo zachowują mniejszy tzw. dystans bezpieczeństwa, większe ten dystans mają większy.

Z tego powodu w przypadku małych ptaków sprzęt fotograficzny może być mniej wymagający, nie jest konieczny potężny teleobiektyw. – Mam lustrzankę, ale szczerze mówiąc najbardziej lubię posługiwać się aparatem kompaktowym z 42-krotnym megazoomem o dużym zakresie ogniskowych 24-1000 mm i stabilizatorem obrazu. Ten aparat jest lekki i poręczny, a w przypadku lustrzanki trzeba zabierać duże teleobiektywy, statyw i kilka innych akcesoriów, co jest mniej poręczne w przenoszeniu i nie nadaje się na wycieczki rowerowe.

Zdjęcia Jacka dwukrotnie były wyróżnione przez redakcję National Geographic. To fotografia wspomnianej już sikorki bogatki oraz sikorki modrej. Fotografie jego autorstwa kilkakrotnie były również wybierane na zdjęcie dnia prenumeratorów przez społeczność na portalu NG. Redakcja opublikowała także teksty kościaniaka dotyczące gąsiorka i remiza.  – Przy fotografowaniu ptaków powodzenie zależy w 25 procentach od wiedzy ornitologicznej, w 25 od sprzętu, a pozostałe 50 procent to znalezienie się w odpowiednim miejscu i czasie – podsumowuje.

Wystawa w muzeum czynna będzie do 14 czerwca.