Imponująca wystawa w Starostwie Powiatowym

W budynku urzędu przy Al. Kościuszki 22 w sobotę i niedzielę (7-8 grudnia) prezentowana jest wystawa przedstawiająca powiat kościański w 20-leciu międzywojennym.

Ekspozycja znajduje się na parterze oraz na piętrze budynku. Składają się na nią zdjęcia w różnych formatach, wycinki prasowe, dokumenty i ogłoszenia obejmujące cały powiat. Na parterze znajduje się również dawne biurko z telefonem. Na jednym ze zdjęć prezentowane jest z kolei na fotografii mieszkanie starosty kościańskiego. Dla porównania na piętrze można obejrzeć współczesny gabinet starosty.

Wystawa świetnie pokazuje historię samorządu u jej początków, a także obrazuje życie w powiecie sprzed wieku. Prezentowane materiały pochodzą z różnych źródeł, w tym m.in. z Archiwum Państwowego w Lesznie oraz ze zbiorów prywatnych. – Końcowe przygotowania trwały trzy tygodnie, wcześniej jednak musieliśmy zgromadzić wiele materiałów i dokonać ich selekcji tłumaczy Hanna Grabus, kierownik Biura Promocji i Informacji, które przygotowało wystawę.

– Wystawa wymagała dużo pracy. Ogromne podziękowania należą się pracownikom biura promocji, bo to naprawdę świetna robotamówiła podczas sobotniego zwiedzania ekspozycji Iwona Bereszyńska, przewodnicząca Rady Powiatu.

Zwiedzanie najlepiej rozpocząć wchodząc głównym wejściem do budynku. Powita nas muzyka z lat przedwojennych oraz chorągiewki na parterze. Idąc schodami na pierwsze piętro zobaczymy od razu duży portret starosty Tadeusza Karpińskiego, urzędującego w latach 1933-1939. Powitają nas także członkowie stowarzyszenia im. Kościańskiej Rezerwy Skautowej w wojskowym umundurowaniu. Ponadto na piętrze znajduje się mini wystawa ukazująca 20 lat współczesnego powiatu kościańskiego. Po obejrzeniu wszystkich ekspozycji oraz gabinetu starosty, na końcu korytarza czekają niespodzianki, jak pocztówki z wizerunkiem pierwszego polskiego starosty w naszym powiecie Gustawem Raszewskim oraz specjalnie dedykowaną pieczęcią, a także gadżety powiatu i słodkie niespodzianki dla dzieci. Z kolei idąc dalej bocznymi schodami w dół zejdziemy do dawnej części budynku, które przed wojną było mieszkaniem starosty. Tutaj poczujemy się zupełnie jak w latach 20-tych m.in. dzięki dodatkowym materiałom audiowizualnym. Ponadto na parterze zwiedzający są częstowani kawą i pierniczkami. Z kolei na zewnątrz w namiocie czeka jeszcze jedna kulinarna niespodzianka, w postaci pysznej zupy-kremu z dyni.