Halloween z Rzeczodzielnią [ZDJĘCIA]

Radosna zabawa i świetna atmosfera towarzyszyły halloweenowskiej zabawie zorganizowanej przez Stowarzyszenie Rzeczodzielnia Kościan. Impreza odbyła się w poniedziałkowe popołudnie w sali gimnastycznej SP nr 2.

W imprezie uczestniczyło około 100 dzieci. Przez dwie godziny jej trwania w stosunkowo niedużej szkolnej sali gimnastycznej panował ogromny gwar. Nie mogło oczywiście zabraknąć pomysłowych przebrań – i to nie tylko dzieci, ale w strasznych stylizacjach zaprezentowała się również większość rodziców.

Na najmłodszych czekały różne zabawy, w tym konkurs na najstraszniejsze przebranie, zjadanie jabłek powieszonych na sznurku i robienie mumii z papieru toaletowego. To właśnie ta zabawa wzbudziła najwięcej emocji. Największą radość sprawiła dzieciakom bitwa na papier toaletowy już po wykonaniu zadania.

Imprezie towarzyszyły halloweenowskie dekoracje, nie zabrakło także pomarańczowych i czarnych balonów oraz słodkich i słonych przekąsek. – Babeczki były robione przez mnie i przez moją córkę Kingę. Ponadto niezawodne Kamila i Ewelina, na które zawsze mogę liczyć, upiekły babeczki. Dziś również jedna z koleżanek dowiozła mi cztery blachy ciasta. Pozostałe przekąski, jak m.in. paluszki i popcorn zostały zakupione przez Rzeczodzielnię. Zabawia nas z kolei niezawodny DJ Marek – wylicza Karolina Zawisła, prezes Stowarzyszenia i organizatorka imprezy.

Tym razem podczas wydarzenia nie były zbierane pieniądze na żaden cel charytatywny, do czego przyzwyczaiła nas Rzeczodzielnia. –To ma być po prostu dobra zabawa dla dzieci. Koszty związane z organizacją wydarzenia zostały pokryte z biletów wstępu w wysokości 10 zł zaznacza prezes Rzeczodzielni. – Nie odwracamy się jednak od naszej typowej działalności i już 4 grudnia będziemy organizować mikołajkową imprezę podczas której będą zbierane pieniądze.

Karolina Zawisła podkreśla, że w imprezie na Halloween chodziło przede wszystkim o zabawę dla dzieci. Bez straszenia i wywoływania duchów. – Nie mam obaw, że przez taką imprezę nagle zaczniemy być źle postrzegani. Jeśli ktoś nie uznaje Halloween, nie musiał dzisiaj się z nami bawić. Każdy ma wolny wybór, a my nic nikomu nie narzucamy. Tym bardziej, że to impreza biletowana, a nie ogólnodostępna. A nam chodzi tylko o sprawienie radości dzieciom i wspólne powygłupianie się.  Jak widać, to się świetnie udało podkreśla pani Karolina.

Fot. Milena Waldowska