Gościem „Majówki z PO” Izabela Leszczyna [ZDJĘCIA]

Doroczna majówka członków i sympatyków Platformy Obywatelskiej odbyła się w środowy wieczór w restauracji "Niedźwiedź" w Nowym Dębcu. Jej gospodarzem był senator Wojciech Ziemniak, a głównym gościem posłanka Izabela Leszczyna.

„Majówka z PO” rozpoczęła się od powitania zaproszonych gości przez senatora Ziemniaka, a następnie przejścia do poczęstunku w postaci bigosu i kiełbasy z grilla. Czas wspólnej biesiady był także okazją do dyskusji i rozmów.

Wśród osób, które pojawiły się na majówce byli przede wszystkim lokalni członkowie Platformy Obywatelskiej i jej sympatycy, ale zaproszenie przyjęli także wybrani działacze Platformy z ościennych powiatów oraz z kierownictwa partii w Poznaniu.

Około półtorej godziny po rozpoczęciu wydarzenia, w towarzystwie posła Grzegorza Rusieckiego do Nowego Dębca przybyła Izabela Leszczyna, która jest posłanką i jednocześnie wiceprzewodniczącą Platformy Obywatelskiej oraz byłym sekretarz stanu w ministerstwie finansów. Parlamentarzyści przybyli na spotkanie prosto z Leszna.

Po powitaniu Izabela Leszczyna przedstawiła pomysły Platformy na obecną sytuację ekonomiczną w kraju i wysoką inflację. – Za inflację odpowiada Putin i wojna. Taki jest przekaz TVP – mówiła posłanka. – Oczywiście, że wojna dołożyła się do inflacji, oczywiście że kryzys energetyczny jesienią ubiegłego roku dołożył się do tej drożyzny. Natomiast premier Morawiecki sprytnie pomija to, że z inflacją mieliśmy do czynienia przez cały ubiegły rok, kiedy nie było mowy o żadnym kryzysie energetycznym i o wojnie. Na świecie inflacja zaczęła się jesienią. U nas była przez cały ubiegły rok i jeszcze wcześniej przed pandemią.

Zdaniem Izabeli Leszczyny do wysokiej inflacji w Polsce przyczyniły się nakładane nowe podatki i opłaty przez rząd PiS-u, które wpływają na ostateczną cenę towarów i usług. Ponadto mimo dobrej koniunktury spadała liczba inwestycji. – To są polskie przyczyny inflacji plus fatalna polityka NBP. Prezes Glapiński zniszczył niezależność, wiarygodność tego banku i jego  reputację. Dopiero na to nałożyła się wojna, kryzys energetyczny, wcześniej pandemia – przekonywała Leszczyna.

Ale Platforma wymyśliła pakiety pomocowe w formie trzech ustaw, które mają być panaceum na te problemy. – Dwie z nich nazywam osłonowymi, bo one są dedykowane konkretnym grupom społecznym, które w naszej ocenie bardziej niż inne dostały po głowie tą panującą drożyzną. Trzecia jest stricte antyinflacyjna i chroniąca oszczędności oświadczyła posłanka. Jak powiedziała, pierwszy projekt ustawy dedykowany jest kredytobiorcom, a drugi sferze budżetowej. Propozycja PO dla tej grupy to 20-procentowy wzrost wynagrodzeń. Jak przekonywała Izabela Leszczyna to konieczne, by zapewnić społeczeństwu usługi publiczne na wysokim poziomie, a jednocześnie nie dopuścić do odpływu wartościowej kadry z tej sfery do sektora prywatnego. Trzecia ustawa w proponowanym pakiecie ma pozwolić na ściągnięcie z rynku nawet 70 mld zł. A jak to zrobić? Poprzez wyemitowanie przez Narodowy Bank Polski wysoko oprocentowanych obligacji na poziomie inflacji.

Po omówieniu trzech projektów nazwanych „pakietem dla rodzin” zaczęły padać pytania. Dotyczyły one m.in. zbliżających się wyborów i tego jak je wygrać. Zwrócono także uwagę na zaostrzenie kar dla kierowców przez PiS, a zdjęcie z odpowiedzialności z pieszych za wypadki z ich udziałem, co wcale nie wpłynęło na zmniejszenie się liczby zdarzeń.

Fot. Milena Waldowska