Finałowy etap Biegów Powstańczych w Śmiglu [ZDJĘCIA]

Wiosenna aura czekała na zawodników IV etapu Powstańczych Biegów Przełajowych i marszu nordic walking "Powstańcza Piątka". Na starcie pojawiło się łącznie ponad 100 zawodników.

Niedzielne zawody, które odbyły się w lesie w Nietążkowie, tym razem upamiętniały nie tylko bohaterów Powstania Wielkopolskiego, ale również były dedykowane walczącym na froncie bohaterom Ukrainy. Poza koszulkami i flagami powstańczymi, pojawiły się również ukraińskie akcenty. Gościem specjalnym wydarzenia była Milena – dziewczynka narodowości ukraińskiej. Przedstawiła ją przed rozpoczęciem biegu burmistrz Śmigla Małgorzata Adamczak, która sama brała udział w rywalizacji nordic walking.

Po oficjalnym rozpoczęciu wydarzenia zawodnicy weszli na linię startu i punktualnie o 12.00 rozpoczęli rywalizację. Jako pierwszy linię mety przekroczył tym razem Damian Glapiak z Bucza, który nie brał udziału we wcześniejszych zawodach cyklu. – Biegło mi się świetnie, pogoda dopisuje, tak więc warunki do biegania idealne. Od początku udało mi się prowadzić, tak więc cieszę się z dzisiejszego biegu bardzo – stwierdził po przekroczeniu mety Damian Glapiak, zwycięzca śmigielskiego etapu Biegów Powstańczych.

Z kolei zwycięzcą całego cyklu Grand Prix Powiatu Kościańskiego 2022 został Dawid Miaskowski z Leszna. – To już jest szósta edycja biegów powstańczych, w której biorę udział. Dotychczas nie udało mi się stanąć na najwyższym stopniu podium, zawsze byłem drugi albo trzeci. Także jestem bardzo zadowolony, że w końcu dałem radę. Widać, że treningi przynoszą efekt. Jeśli chodzi o tegoroczny cykl, wygrywałem w Czempiniu i w Kościanie, a dzisiaj byłem drugi. To wystarczyło, żeby wygrać całą edycję mówił Dawid Miaskowski, zwycięzca całego cyklu.

Wśród pań zarówno w ostatnim etapie, jak i w trzech poprzednich najlepsza była niepokonana Martyna Zielińska z Leszna. Nikt inny poza nią nie mógł zatem stanąć na najwyższym stopniu podium w całym cyklu. – Ja nie chciałam dzisiaj wcale wygrać, chciałam żeby koleżanka wygrała mówiła żartobliwie na mecie Martyna Zielińska, zwyciężczyni biegów. – Wygrywam, bo przykładam się do treningów.Wstaję codziennie o 5.00 rano i idę biegać przed pracą. Ta sumienność przynosi efekty. A dziś biegło się lekko nudno w porównaniu z poprzednimi etapami. Trasa równa, prosta, jedynie miejscami był suchy piach. Przeszkadzał mi też trochę zatkany nos, bo jestem przeziębiona.

Jak widać nie przeszkodziło to jednak zawodniczce w kolejnym zwycięstwie. Pani Martyna nie ma w tej chwili określonego kalendarza biegowego na ten sezon. Jeśli wszystko pójdzie po myśli, wystartuje w przyszłorocznym cyklu. Udział w kolejnej rywalizacji zapowiada również męski zwycięzca cyklu, Dawid Miaskowski.

Wśród kijkarzy w niedzielnych zawodach najlepszy był z kolei Hieronim Winiarski z Jankowa Zaleśnego. W cyklu prowadzono również rywalizację par mieszanych, czyli kobiet i mężczyzn. 4-etapową rywalizację męską wygrał natomiast Robert Adamski z Lubonia, a damską Iwona Maślanka ze Śmigla. W cyklu prowadzono również klasyfikację par mieszanych, czyli kobiet i mężczyzn. Najlepsi w tej rywalizacji w 4 etapach okazali się Tomasz Musiał i Martyna Zielińska.

Fot. Milena Waldowska