Ekspedientki złapały uciekającego złodzieja

Pracownice jednego ze śmigielskich sklepów zainteresowały się klientem, który po wejściu na teren sklepu nie zabrał koszyka, czy też wózka zakupowego i rozpoczął pakowanie towarów sklepowych do swojej torby. Potem straciły go z oczu.

Policja Kościan

30 października około godz. 17.30 do jednego ze śmigielskich sklepów wszedł młody mężczyzna. W sklepie przebywał około kwadransa i w tym czasie zdejmował towary z półek, a następnie pakował je do swojej torby. – Brak wózka lub koszyka zakupowego oraz maseczki zakrywającej usta i nos zwróciły uwagę dwóch pracownic sklepu, które co jakiś czas przyglądały się poczynaniom klienta. Zaobserwowały, jak do swojej torby wkładał trzy kilogramowe paczki kawy. Kiedy ponownie chciały sprawdzić jego zachowanie, klienta nie było już w sklepie – relacjonuje Mariusz Wojciechowski, oficer prasowy KPP w Kościanie.

Sprzedawczynie wyszły na zewnątrz i zobaczyły mężczyznę, która biegł wraz z torbą wypełnioną zabranym towarem. Natychmiast podjęły pościg i dogoniły uciekiniera. Następnie pochwyciły go za ramiona i doprowadziły do sklepu. Mężczyzna podczas akcji zatrzymania użył wulgarnego słownictwa, ale nie stawiał oporu. Kobiety powiadomiły właściciela sklepu i policję.

Po jej przybyciu okazało się, że łupem złodzieja padły artykuły spożywcze, głównie wyroby czekoladowe oraz kawa, o łącznej wartości ponad 500 zł. Mundurowi wylegitymowali sprawcę kradzieży, którym okazał się 18-letni mieszkaniec Kalisza. Ustalili, że mężczyzna już wielokrotnie był karany za podobne czyny. 18-latka przesłuchano, przedstawiając mu zarzut kradzieży. Przyznał się do czynu, chociaż nie chciał wyjaśnić powodów swojego zachowania.

Sprawca kradzieży odpowie za przestępstwo, które zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Ponadto będzie musiał wytłumaczyć się z użycia słów nieprzyzwoitych, a także z braku maseczki okrywającej usta i nos, co zagrożone jest karą ograniczenia wolności, grzywny do 1500 zł albo karze nagany.