Dobra forma w święta i po nowym roku

Okres świąteczno-noworoczny zdecydowanie nie służy zdrowemu stylowi życia. O tym jak zachować dobre samopoczucie w okresie świąt nie rezygnując przy tym z ulubionych potraw, a także jak wytrwać w noworocznych postanowieniach dotyczących dbania o formę rozmawiamy z Dariuszem Musiałem z centrum fitness Explozja w Kościanie.

– Grudzień jest specyficznym miesiącem w ciągu roku, w którym nasza uwaga koncentruje się przede wszystkim na przygotowaniach świątecznych, zakupach itp. Czy takie zachowania udzielają się również osobom dbającym na co dzień o formę?
– Zdecydowanie tak.Gdy zaczyna się okres okołoświąteczny, to siłownie pustoszeją. Zostają tylko ci najbardziej zagorzali ćwiczący. Większość osób ma natomiast głowę zaprzątniętą myślami o przygotowaniach świątecznych, a później o odpoczynku i spotkaniach w gronie rodzinnym. Wyjątkiem jest wigilia. Klub mamy otwarty w ten dzień do godz. 13.00 i pojawia się wówczas mnóstwo klientów, a są to mężczyźni. Tym samym przez wizytę na siłowni wymigują się od domowych prac.

– A czy w święta i po nich klub jest otwarty?
– W Boże Narodzenie i drugi dzień świąt, tak jak większość lokali usługowych i sklepów mamy zamknięte. Ale już 27 grudnia zapraszamy ponownie aż do 31 grudnia. W ostatni dzień roku, podobnie jak w wigilię, mamy otwarte od rana do godz. 13.00. W Nowy Rok oczywiście odpoczywamy, ale już 2 stycznia zapraszamy ponownie.

– Zanim porozmawiamy o postanowieniach noworocznych dotyczących zrzucenia wagi i dbania o formę, skupmy się na przyjemnych aspektach świąt, czyli na jedzeniu. Czy w tym wyjątkowym okresie możemy choć na chwilę poczuć się bezkarnie i pałaszować wszystko do woli?
Nie polecam takiego zachowania, bo odbije się ono na naszym samopoczuciu. Szczególnie u osób, które na co dzień starają się zdrowo odżywiać, jedzenie ciężkich i tłustych potraw, może wpłynąć na problemy żołądkowe. Pamiętajmy, że potrawy wigilijne należą do najbardziej tłustych w całym roku. Karp sam w sobie jest tłustą rybą, a do tego jeszcze go smażymy. Kapusta z grzybami, pierogi, makiełki – to bomby kaloryczne. Na domiar złego zjadając to wszystko od razu raczymy się jeszcze słodkimi sernikami i makowcami. Wszystkie te potrawy są ciężkostrawne.

– Ale pyszne. A karpia wiele osób je tylko raz w roku. Czy musimy więc z tego rezygnować?
– Oczywiście, że nie. Od razu nie przytyjemy jedząc przez kilka dni karpia czy pierogi. Ale by zachować dobre samopoczucie, lepiej nie objadać się za mocno i przede wszystkim robić przerwy między posiłkami. Błędem jest natomiast jedzenie konkretów, a zaraz potem sięganie po słodkie. Lepiej odczekać, a najlepiej zjeść popularne w święta mandarynki czy inne owoce. Uważajmy też z alkoholem. Trochę wina czy nalewki ziołowej posłuży trawieniu, ale drinki i mocniejsze alkohole już zdecydowanie nie. No i zadbajmy o ruch. Nie trzeba od razu biegać, ale można pójść na rodzinny spacer, może na sanki, jeśli aura pozwala albo na lodowisko. Dzięki temu stracimy trochę kalorii i dotlenimy organizm. Poczujemy się także lepiej.

– Po świętach przychodzi Sylwester i Nowy Rok, a wraz z nim noworoczne postanowienia. Wiele osób pewnie wraz z rozpoczęciem roku postanawia zadbać o formę.
– Zgadza się, na początku stycznia obserwujemy zawsze wzmożony ruch w klubie. Ale on trwa najczęściej przez miesiąc, a później stopniowo osoby się wykruszają i zostaje około 20-30 procent najbardziej wytrwałych. Więcej klientów pojawia się ponownie na wiosnę, gdy zrzucamy wierzchnie ubrania.

– Co więc zrobić, by wytrwać w noworocznym postanowieniu zadbania o formę?
– Przede wszystkim nie należy oczekiwać od razu natychmiastowych efektów. Tak jak nie tyjemy z dnia na dzień,  tak samo nie działa to w drugą stronę. Trzeba być zatem cierpliwym, a organizm zacznie  w końcu reagować. Ważna jest też motywacja i zdyscyplinowanie. Pomaga w tym trener personalny. Jeśli jednak wolimy ćwiczyć indywidualnie, warto zabrać ze sobą drugą osobę i umawiać się razem na konkretną godzinę. Wówczas łatwiej mobilizować się nawzajem. Ale klub fitness to także okazja do spotkań i rozmów, które z pewnością poprawią nam nastrój podczas krótkich, pochmurnych dni.

Explozja
Kościan, ul. Śmigielska 64
www.facebook.com/explozjakoscian