Dachowanie na S5. Przyczyną był kot [ZDJĘCIA]

Do zdarzenia doszło we wtorek około godz. 10.30. Na kościańskim odcinku S5 dachowała toyota yaris. Policjanci ustalili, że przyczyną wypadku był kot podróżujący w aucie i przemieszczający się po nim.

Dachowanie miało miejsce na pasie ruchu w kierunku Poznania, około 2 km przed zjazdem na Czempiń. – Około godz. 10.30 zostaliśmy zawiadomieni, że na kościańskim odcinku S5 w kierunku Poznania doszło do dachowania toyoty yaris. W wyniku zdarzenia wyłączono jeden pas z ruchu i zostały również wprowadzone ograniczenia prędkości. Samochodem podróżowało starsze małżeństwo z województwa śląskiego wraz z kotem – informuje Mariusz Wojciechowski, oficer prasowy KPP w Kościanie.

W toku przeprowadzanych czynności okazało się, że sprawcą zdarzenia był właśnie przewożony wewnątrz auta kot. Otóż wskoczył on na podszybie samochodu i będąc przeganiany przez 73-letniego kierowcę doprowadził do jego dekoncentracji. Mężczyzna nie zauważył, że zjeżdża na pobocze i tym samym doprowadził do dachowania auta. Wraz z nim i kotem toyotą podróżowała 75-letnia żona kierowcy.

Małżeństwo zostało zabrane do szpitala, ale ze wstępnych oględzin wynikało, że nic poważnego im się nie stało. Z kolei kot niestety zbiegł z miejsca zdarzenia.

Fot. KP PSP Kościan, Czytelnik