Cztery zdarzenia drogowe z samego rana

Do podobnych zdarzeń w różnych miejscach powiatu kościańskiego doszło we wtorek wczesnym rankiem. Przyczyną była śliska nawierzchnia oraz sarny, które wybiegły na drogę.

W Jerce kierowca BMW chcąc uniknąć zderzenia z sarną zjechał na pobocze i wpadł do rowu (fot. Czytelnik Adrian).

O godz. 6.10 w Racocie, 20-letnia mieszkanka gminy Kościan kierująca fiatem zobaczyła sarnę na drodze. Chcąc uniknąć zderzenia ze zwierzęciem, odbiła kierownicą gwałtownie w prawo, w wyniku czego wpadła do przydrożnego rowu. Kierująca uskarżała się na uraz ręki, dlatego została skierowana do szpitala na badania. Była trzeźwa.

Podobna sytuacja miała miejsce w Jerce, zaledwie 15 minuta później. Kierujący BMW 28-letni mieszkaniec gminy Krzywiń chcąc uniknąć zderzenia z sarnami, zjechał na pobocze i wpadł do rowu. Obyło się bez obrażeń, a mężczyzna był trzeźwy. Co ciekawe, dwa zastępy straży pożarnej z PSP Kościan, które jechały na to zdarzenie, najechały na to nieco wcześniejsze w Racocie. Jeden zastęp został na miejscu, by pomóc w usuwaniu jego skutków, a drugi udał się do Jerki. W usuwaniu skutków zdarzenie pomagali druhowie z OSP Jerka.

Dwa kolejne zdarzenia były już związane ze śliską nawierzchnią. Około godz. 7.00 jadący od strony Widziszewa w kierunku Kościana, kierujący seatem ibizą 22-letni mieszkaniec gminy Śmigiel nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. W efekcie wpadł w poślizg i zjechał na przeciwległy pas ruchu doprowadzając do bocznego zderzenia z alfą romeo kierowaną przez 36-letniego mieszkańca gminy Kościan. Uczestnicy byli trzeźwi, a sprawca został ukarany mandatem.

Poranną serię nieszczęśliwych zdarzeń zakończył poślizg o godz. 7.40 na wjeździe do Turwi. Wpadła w niego na łuku drogi kierująca peugeotem, 40-letnia mieszkanka gminy Krzywiń, i wjechała do rowu. Samochodem podróżowały dwie osoby, którym udzielono pomocy na miejscu. Nie wymagały hospitalizacji.