Bulwar jeszcze nieskończony

W pierwszej połowie sierpnia zdjęto ogrodzenia blokujące wejścia na nowe ścieżki prowadzące do kładki na Kanale Obry przy Wałach Żegockiego. Natychmiast pojawiła się fala pochwał, ale i głosów krytycznych dotyczących tego miejsca.

Miasto podkreśla, że projekt jest jeszcze nieskończony, a tak naprawdę na ostateczny efekt będzie trzeba poczekać do przyszłego roku. Wprawdzie pojawiły się już wszystkie elementy infrastruktury, czyli nowe lampy, ścieżki, ławki i kosze na śmieci, ale kształt temu miejscu nada dopiero nowa roślinność. Lada moment ma zostać ogłoszony przetarg dotyczący nasadzeń, a same rośliny mają pojawić się jeszcze jesienią, ale tak naprawdę większość na wiosnę.

Uwagi mieszkańców zawarli w swych pytaniach radni na ostatniej sesji Rady Miejskiej. – Na początku podziękuję, że po trzech latach mamy już oddany ten traktpowiedział z lekką ironią Zbigniew Bernard. – Chciałbym się zapytać o schody, które powstały, dlaczego nie pomyślano o osobach niepełnosprawnych? Skoro ten trakt jest taki uniwersalny dla wszystkich, dlaczego nie pomyślano także o jakiejś ścieżce dla młodszych dzieci jeżdżących na łyżworolkach czy hulajnodze? Z kolei radny Bronisław Frąckowiak zauważył, że rowerzyści omijając schody wjeżdżają na skarpy, co grozi ich rozjechaniem.

Odpowiedzi na pytania radni usłyszeli w dłuższej wypowiedzi wiceburmistrza Macieja Kasprzaka dotyczącej tego miejsca. – Ścieżki asfaltowe nie wchodziły w grę. Pomijając już kwestie estetyczne, dla osób jeżdżących na rolkach byłoby to niebezpieczne z uwagi na opadające liście. Nawierzchnia, którą zaproponowaliśmy wynikała z doświadczeń z parku im. Kajetana Morawskiego. Zależało nam na nawierzchni mineralnej, która w takich miejscach sprawdza się bardzo dobrze. W miejscach, gdzie pojawiły się spadki zaproponowaliśmy kostkę granitową, by uniknąć zalegania wody.

Co do schodów, Maciej Kasprzak tłumaczy, że ich zamontowanie wynika z przepisów mówiących o tym, iż maksymalny spadek nachylenia ścieżki może wynosić 6 procent, a tutaj jest znacznie większy. Z kolei rezygnacja ze schodów musiałaby się wiązać z przebudową całej skarpy, co pochłonęłoby sporo materiału. ­– Istotą projektu są nasadzenia, których jest bardzo dużo i pojawią się one również na skarpach. dzięki temu zostaną one wzmocnione i zabezpieczone przed pokusą poruszania się nimi – podkreśla wiceburmistrz.

Z nowej roślinności na razie pojawiły się jedynie trawy, które wypełniły środek ozdobnego koła z ławeczkami znajdującego się na kładce. Zdecydowano się je posadzić od razu, bo pusty środek mógłby zachęcać do wrzucania do niego śmieci. Miejsce to będzie się jednak jeszcze także zmieniać.