Biegną ze Świnoujścia na Hel w szczytnym celu

Zamiast spędzać długi czerwcowy weekend na grillowaniu, siódemka biegaczy z grupy "Bieganie na Śniadanie" spędzi ten czas nie tylko bardzo aktywnie, ale przede wszystkim niezwykle szlachetnie.

W czwartek, czyli w Boże Ciało wyruszyli o 6.00 rano ze Świnoujścia, by przebiec trasę liczącą około 520 km i zmieniając się co około 21 km dotrzeć do miejscowości Nowa Karczma. Trasa biegu przebiega zatem od granicy zachodniej z Niemcami, do granicy wschodniej z Rosją, a na metę powinni dotrzeć w sobotę.

Ich bieg ma pomóc w zbiórce pieniędzy na Dom Dziecka w Sławie. – Stwierdziliśmy, że zorganizujemy zrzutkę na ten dom dziecka i spytaliśmy czego potrzebują. Usłyszeliśmy, że trampolinę. Uznaliśmy jednak, że to trochę za mało, że może uzbieramy na fajny plac zabaw. Nie zakładamy przy tym zbiórki konkretnej kwoty, liczymy po prostu na dobre serca. Każda złotówka ma znaczenie – mówi Maciej Rychter, organizator biegu.

Pan Maciej wprawdzie nie biegnie, ale wspiera grupę organizacyjnie, gdyż ma za sobą już kilka podobnych akcji. W biegu biorą udział natomiast: Albert Pelec, Konrad Szwarc, Łukasz Duszyński, Mirek Duszyński, Tomek Duszyński, Hubert Ratajczak i Łukasz Ciesielski.

Bieg ma rozpropagować zbiórkę prowadzoną przez stronę zrzutka.pl i zwrócić uwagę na potrzeby domów dziecka. Nie jest to pierwsza tego typu akcja grupy biegowej ze Śmigla, w sierpniu ubiegłego roku jej członkowie przebiegli trasę z Helu na Rysy, by pomóc chorej Dagmarze.

Poniżej zdjęcia wykonane w środę po południu pod Urzędem Miejskim w Kościanie, skąd wyjeżdżali samochodem na wybrzeże. Warto wspomóc finansowo akcję, a zrobić można to tutaj.

Fot. Karol Schmidt