Biblioteka rozpoczęła naukę polskiego dla uchodźców [ZDJĘCIA]

W Miejskiej Bibliotece Publicznej w Kościanie ruszają zajęcia językowe dla obywateli Ukrainy, którzy nie znają naszego języka. Zapisało się na nie 11 osób.

Władze Kościana starają się ułatwić start Ukraińcom, którzy w obawie przed wojną znaleźli schronienie w naszym mieście. Wśród wielu pomocowych inicjatyw znalazła się m.in. oferta nauki języka polskiego.

Spotkanie organizacyjne dla chętnych na uczestniczenie w zajęciach odbyło się w bibliotece 8 marca. Osoby, które na nie przybyły, miały się określić co do stopnia nauki naszego języka. – Na tej podstawie planowaliśmy utworzenie dwóch grup, czyli dla początkujących oraz bardziej zaawansowanych. Jednak okazało się, że osoby które przyszły na spotkanie, w ogóle nie znają języka polskiego – mówi Barbara Leśniak z biblioteki, która będzie prowadzić zajęcia. Dlatego tworzymy jedną grupę, dla której zajęcia będą odbywać się dwa razy w tygodniu.

By ułatwić wzajemne porozumiewanie się pomiędzy prowadzącą zajęcia bibliotekarką oraz słuchaczami, na spotkanie organizacyjne przyszły dwie Ukrainki, które dość swobodnie porozumiewają się w języku polskim. Zadeklarowały, że będą uczestniczyć w pierwszych kilku zajęciach i pomagać, zanim grupa się dotrze. Nauka odbywać będzie się natomiast na podstawie podręcznika. Wszystkie materiały do nauki zapewnia biblioteka.

W kursie uczestniczyć będą panie w różnym wieku, a wśród słuchaczy znalazł się również nastolatek. W zajęciach organizacyjnych niektórym mamom towarzyszyły również dzieci, które przysłuchiwały się rozmowom. Podczas spotkania uczestniczki zgłaszały różne uwagi związane z ich oczekiwaniami w związku z zajęciami. Przede wszystkim chodzi im na początek o możliwość porozumiewania się w sklepie i w codziennych sytuacjach.

A historie osób, które trafiły na zajęcia są różne. – Julia mieszka u jednej z rodzin, udało mi się znaleźć dla niej lokum u znajomychmówi pani Oksana, która od kilku lat mieszka w Kościanie i pomaga teraz swoim rodakom, którzy uciekają z oblężonego kraju. – Druga z koleżanek mieszka tu już drugi rok  z dziećmi i mężem.Ja z kolei przygarnęłam do siebie swoją siostrę. Wszystkie jesteśmy ze Lwowa. U nas jest jeszcze na szczęście spokojnie, ale przyszły tu też dziewczyny, które przyjechały  z Kijowa.

Jak mówi pani Oksana, te kobiety uciekały przed wojną już drugi raz. Wcześniej mieszkały w Doniecku ogarniętym konfliktem ukraińsko-rosyjskim. – Mimo tych przeżyć, świetnie sobie radzą. Już zapisały samodzielnie dzieci do szkoły w Kościaniepodkreśla pani Oksana.Niektóre z tych dziewczyn na pewno będą szukały pracy. Ale w Kościanie o nią trudno, ja sama stałego zatrudnienia szukałam przez półtora roku. Wcześniej łapałam się wszystkiego, czego się tylko dało.

Niezależnie od tego, czy uchodźcy, którzy przyjechali do Kościana zostaną tu na stałe, czy będą chcieli wrócić do ojczyzny, ważna jest integracja z Polakami. Tym bardziej, że nie wiadomo jak długo taka sytuacja potrwa.

Fot. Milena Waldowska