Bartosz Kobus: Jeden powiat, dwa spojrzenia

Rada Powiatu Kościańskiego jest na półmetku swej obecnej kadencji, która rozpoczęła się w listopadzie 2018 roku. O jej dotychczasowych dokonaniach i tym, jakie ważne decyzje powinny zostać jeszcze podjęte przez samorząd powiatowy rozmawiamy z Bartoszem Kobusem, radnym Rady Powiatu Kościańskiego i przewodniczącym Klubu Radnych ,,Aktywny Samorząd”.

Bartosz Kobus

– Jak ocenia Pan obecną kadencję Rady Powiatu Kościańskiego po jej 2,5 roku funkcjonowania?
Zestawiając plusy i minusy, myślę że Rada Powiatu jako organ stanowiący wykonuje swoją pracę należycie, podjęła wiele ważnych decyzji gospodarczych i społecznych, choć nie obyło się bez sporów. Jest to szczególna kadencja, z uwagi na to, że w Radzie mamy do czynienia ze starciem dwóch pokoleń. Z jednej strony mamy wielu ,,emerytowanych” samorządowców, z drugiej strony młode i nowe osoby, dla których przygoda z samorządem powiatowym dopiero się zaczyna. W kwestii planowania inwestycji, podejmowania uchwał związanych z nowymi projektami w 80 proc. Rada Powiatu jest zgodna. Nasz powiat ma szczęście do profesjonalnej kadry zatrudnionej od lat w Starostwie Powiatowym w Kościanie. Proces bliższego poznawania się radnych zakłóciła w pewnym sensie epidemia koronawirusa. Spotkania online są praktycznym rozwiązaniem, ale na dłuższą metę brakuje interakcji międzyludzkich, szerokich dyskusji na komisjach. Wierzę, że już niedługo spotkamy się w realnym świecie.

– Jakie kluczowe uchwały z Pana punktu widzenia udało się dotychczas podjąć?
Na każdej sesji jako organ stanowiący głosujemy nad wieloma ważnymi uchwałami. Każda z nich wywołuje skutek prawny, ale dla mnie osobiście najważniejsze są uchwały budżetowe. To uchwała budżetowa, a następnie wszystkie jej zmiany świadczą o dynamice rozwoju i kreatywności rady powiatu. Ważnymi uchwałami z punktu widzenia regulacji tzw. spraw własnościowych jest kontynuacja tematu przygotowywanego od lat związana z decyzją o zakupie pałacu wraz z przypałacowym majątkiem, gdzie znajduje się Dom Pomocy Społecznej w Jarogniewicach. Także decyzja o zakupie nieruchomości od Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia znajdującej się przy szpitalu pozwoli docelowo na remont oddziału paliatywnego.

– Co ważnego powinno zostać zrealizowane jeszcze w tej kadencji?
Z uwagi na epidemię koronawirusa należy właściwie zabezpieczyć szpital i jego otoczenie. Przygotować obiekt na kolejne tego typu epidemie poprzez oddzielenie strefami miejsca do leczenia od miejsca badań i szczepień. Postawić na działania profilaktyki prozdrowotnej dla mieszkańców naszego powiatu. Dużym problemem, o którym głośno mówią radni ,Aktywnego Samorządu jest wykluczenie komunikacyjne. Po epidemii czas powrócić do rozważenia budowy systemu bezpłatnej komunikacji autobusowej na terenie powiatu w powiązaniu z istniejącymi węzłami komunikacyjnymi, dworcem kolejowym. Są miejsca na terenie naszego powiatu, gdzie młodzieży uczącej się, czy seniorom trudno wyjechać ze swojej miejscowości z uwagi na brak połączeń PKS-u. Na realizację czeka lista niezbędnych prac remontowych na drogach powiatowych. Każdy z radnych zabiega o tzw. swój fyrtel. Dla mnie najważniejsze sprawy do załatwienia to kompleksowy remont drogi powiatowej Nowy Dwór-Zbęchy, Pole-Zbęchy. Pilnego gruntownego remontu wymaga droga powiatowa Krzywiń-Lubiń oraz Lubiń-Żelazno czy Wojnowice-Zgliniec-Nowy Dębiec. Dla Rady Powiatu ważne są również tematy związane z melioracją, choć tutaj mamy ograniczone możliwości działania w związku z powstaniem Wód Polskich. Warto pochylić się nad pomysłem utworzenia urzędu powiatowego konserwatora zabytków. Obecnie urzędnicy, projektanci, ale również mieszkańcy muszą ws. uzgodnień decyzji, projektów kierować się do Leszna i czekać – czasami długo – na decyzję konserwatora.

– Jest Pan radnym opozycyjnym. Czy Pana zdaniem spory, do których dochodzi pomiędzy opozycją a koalicją rządzącą w obecnej radzie są na naturalnym poziomie, czy też są zbyt silne, przez co utrudniają prace całej Rady?
Spieramy się o sprawy ważne naszych mieszkańców. Tak jak mówiłem wyżej, w Radzie mamy starcie dwóch pokoleń. Czasami nie godzimy się ze sposobem narracji, wprowadzania zmian przez zarząd powiatu. Mam również wrażenie że starosta Henryk Bartoszewski – wieloletni emerytowany wójt gminy Kościan – zapomina, że jest jednym z 19 radnych. Rada Powiatu wybiera zarząd, który jest organem kolegialnym i przed Radą odpowiada za swoje decyzje. Konsensus i decyzje powinny być podejmowane w drodze dialogu, a nie za pomocą uderzania pięścią w stół. Martwi mnie i moich kolegów postawa ,,szantażowania” przez zarząd powiatu gmin, które nie partycypują w zadaniach powiatowych w myśl zasady ,,nie dasz, to pożegnaj się z inwestycjami”. A każdy z samorządów ma swoje zadania oraz prawa i obowiązki do zrealizowania wynikające wprost z ustaw. Niepokoi nas sytuacja związana z odchodzeniem kompetentnej kadry, w tym kierowniczej ze Starostwa Powiatowego w Kościanie. Niezrozumiała była dla mnie również decyzja zarządu powiatu, a przede wszystkim starosty Bartoszewskiego o oddaniu prawie 1,5 mln zł pomocy rządowej na remont drogi powiatowej Bieżyń-Cichowo. Po raz pierwszy w historii odbudowanego samorządu powiatowego, zarząd powiatu złożony z radnych PZK-PiS nie zabrał tych pochodzących od rządu środków. Dziś obserwujemy jak miliony zł w ramach Funduszu Dróg Samorządowych czy Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych trafiają do ościennych samorządów powiatowych, ale nie do kasy powiatu kościańskiego, przypomnę zarządzanego przez koalicję PZK-PiS. Władze powiatu nie wykorzystują szans, które pojawiły się przez ostatnie 2,5 roku. Na przykład dziś zarząd powiatu planuje budowę Centrum Kształcenia Praktycznego przy Zespole Szkół im. F. Ratajczaka w Kościanie prawdopodobnie za własne środki budżetowe, podczaas gdy ponad rok temu była możliwość złożenia wniosku w ramach unijnych środków WRPO+. Jak zatem widać jest wiele spraw do rozwiązania i tematów, które trapią i wzbudzają nasze niezadowolenie. Stąd uważam, że spór na naturalnym poziomie jest potrzebny. To nieodzowny element polityki. W sporach należy jednak krytykować decyzje, a nie pałać wrogością do drugiego człowieka.

– Zdecydowanie zareagował Pan na decyzję Andrzeja Wawera o przystąpieniu do rządzącej koalicji i wyborze go na członka zarządu w miejsce zmarłego Bernarda Turskiego. Oskarżył go Pan o zdradę, choć zainteresowany już we wrześniu 2019 roku wystąpił z klubu Aktywny Samorząd. Nie za ostre w związku z tym było Pana wystąpienie na sesji, podczas której dokonano wyboru nowego członka zarządu?
Słowa były mocne, ale przemyślane. I niestety musiały paść, a że z moich ust to wynika z odpowiedzialności i funkcji – jestem szefem Klubu ,,Aktywny Samorząd” w Radzie Powiatu. Mieszkańcy wybrali pana Andrzeja z listy Aktywny Samorząd, którą firmują trzej włodarze naszego powiatu (Czempiń, Śmigiel, Krzywiń). Start w wyborach do Rady Powiatu to gra zespołowa, głos w pierwszej kolejności wędruje na tzw. konto listy, dopiero później dzielone są mandaty po przekroczeniu przez ,,drużynę” progu wyborczego. Dla mnie, podobnie jak dla moich kolegów z AS-a ważne są cnoty, tj. przyzwoitość, lojalność. Radny Andrzej Wawer okazał się człowiekiem, który oszukał wyborców, ale również kolegów z Aktywnego Samorządu.