Auto dachowało w Łagiewnikach. Kierowca był pijany

Do tego zdarzenia doszło 15 czerwca późnym wieczorem. Kierowca porzucił pojazd w polu, ale potem wrócił w to miejsce. Tam były już służby.

15 czerwca tuż przed godziną 23.00 straż pożarna otrzymała informacje o dachowaniu samochodu osobowego w miejscowości Łagiewniki. Dodajmy, że w tym samym czasie kilka zastępów strażackich z powiatu kościańskiego prowadziło działania w związku ze śmiertelnym wypadkiem na drodze Czempiń-Słonin (zobacz: Wypadek na drodze Czempiń-Słonin. Kierowca nie żyje [ZDJĘCIA]). Pomimo to w miejsce zdarzenia skierowano kilka jednostek, w tym PSP Kościan, OSP Kościan, OSP Bonikowo oraz OSP Głuchowo.

– Po przyjeździe na miejsce i wstępnym rozpoznaniu stwierdzono, że na pobliskim polu znajduje się samochód osobowy. W pojeździe nikogo nie było. Strażacy przeszukali także teren wokół i również nie znaleźli osób poszkodowanych. W trakcie prowadzenia działań na miejsce dotarły dwie osoby, mężczyzna i kobieta. Mężczyzna był najprawdopodobniej kierowcą pojazdu , dalsze czynności prowadziła już policja informuje Dawid Kryś, oficer prasowy KP PSP w Kościanie.

Okazało się, że pojazdem marki fiat fiorino kierował 22-letni mieszkaniec Kościana. Badanie trzeźwości u kierowcy wykazało około 2 promili alkoholu w organizmie. Mężczyzna nie posiadał także uprawnień do prowadzenia pojazdu. Nie odniósł żadnych obrażeń, teraz za swoje czyny odpowie przed sądem.