Zapaliła się sadza w kominie w Nowym Dębcu – to już 40 taki pożar

Zgłoszenie o wydobywającym się ogniu z komina dyspozytor z kościańskiej strażnicy otrzymał w środę, 25 marca o godz. 9.40. Działania gaśnicze trwały około 1,5 godziny.

Na miejsce udały się trzy zastępy PSP z Kościana oraz OSP Gryżyna. Strażacy musieli użyć specjalnego podnośnika. – Zostaje on zawsze zadysponowany przy tego rodzaju zgłoszeniutłumaczy Dawid Kryś, oficer prasowy KP PSP w Kościanie. – Do ugaszenia ognia został użyty proszek gaśniczy, który stosowany jest m.in. w gaśnicach. Dodatkowo strażacy wyczyścili palenisko, by nie dopuścić do ponownego zapalenia. Dodam, że palącego się wcześniej komina nie wolno ponownie używać do momentu pozytywnej opinii wydanej przez kominiarza.

Do zapalenia sadzy w kominie dochodzi ostatnio w naszym powiecie często. Tylko w tym sezonie grzewczym dotychczas było blisko 40 takich zgłoszeń, w ubiegłym sezonie łącznie 45. Pożar w kominie może być bardzo groźny w skutkach. – W najlepszym przypadku ogień zostanie szybko zagaszony, ale może dojść do pęknięć przewodów kominowych, a nawet – pod wpływem wysokiej temperatury – komin może pęknąć na całej długościostrzega Dawid Kryś.Ponadto może dojść do nieszczelności, więc jeżeli przewód kominowy przebiega w środku budynku, może zacząć ulatniać się tlenek węgla, a w konsekwencji dojdzie do tragedii.

Straż pożarna przypomina, że właściciel nieruchomości jest zobowiązany do przeprowadzenia regularnych kontroli przewodów kominowych. W przypadku paliwa stałego, czyli węgla czy też drewna kontrola powinna być przeprowadzona raz na kwartał, a w przypadku paliwa płynnego, czyli gazu – raz na pół roku. Takiego przeglądu można dokonać samodzielnie, ale raz w roku należy przeprowadzić udokumentowany protokołem przegląd. Dokonują tego uprawnieni kominiarze, a brak dokumentu grozi mandatem.

Fot. OSP Gryżyna