Wszystko już wygląda inaczej

O bieżących kwestiach związanych z kościańską farą, a także o peregrynacji kopii obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej, którą przeżywaliśmy w lutym i o innych niż zwykle świętach Wielkiej Nocy, które czekają nas w tym roku rozmawiamy z księdzem Pawłem Skrzypczakiem, proboszczem w farze i dziekanem kościańskiego dekanatu.

Ksiądz Paweł Skrzypczak

W lipcu tego roku miną 4 lata odkąd objął Ksiądz probostwo w kościańskiej farze oraz został dziekanem dekanatu kościańskiego. Jak oceniłby Ksiądz ten czas?
– Postrzegam to doświadczenie jako dopust Bożej Opatrzności, bardziej dla parafian niż dla mnie. Pierwszym powołaniem jakie kieruje Bóg do człowieka, jest zaproszenie do Życia. Życia, które ogarnia całego człowieka, we wszystkich wymiarach jego aktywności. Szczególnie dzisiaj, w czasie epidemii, możemy zauważyć, że to co cielesne i materialne nie wyczerpuje definicji naszego życia i człowieczeństwa. Wiara rozumna daje właściwą perspektywę patrzenia na człowieka. Miłość Boga przynagla nas do działania. Do codziennego stawania po stronie Dobrej Nowiny, jaką przynosi nam Jezus. Do dawania miłości wzajemnej, najpierw we wspólnocie, a później poza nią. Każda ocena jest niebezpieczna. Kiedy oceniamy, szykujemy miarę dla oceny nas samych. Mam pragnienie, aby wszyscy odkryli Bożą Miłość i wolność, którą ona daje. Aby pozwolili się kochać Bogu.

W lutym w parafiach dekanatu kościańskiego przeżywaliśmy peregrynację Obrazu Jasnogórskiego. Przez 22 dni ikona nawiedzała kolejne parafie. Jakie znaczenie niosło ze sobą to wydarzenie dla parafian?
– Z opinii i świadectw osób, które skorzystały z tego czasu, wnika że był on bardzo owocny. Z jednej strony służył ten czas pogłębieniu swojej wiary, przez spotkanie z Matką, która prowadzi do spotkania z Jezusem. A z drugiej, do spojrzenia na swoje życie z innej perspektywy, co nie zawsze umożliwia pośpiech, w jakim żyjemy.

Dla Księdza osobiście musiał być to bardzo intensywny okres. Czy uczestniczył Ksiądz we wszystkich peregrynacjach?
– Tak, ale tylko w tej pierwszej części, jaką było powitanie Matki Bożej w znaku Ikony Nawiedzenia. Doświadczenie nawiedzenia w farze pokazuje, że cały ten czas był bardzo intensywnie przeżywany w poszczególnych wspólnotach. Zarówno w celebracjach liturgicznych, na które składały się msza powitania, Pasterka Maryjna, msza św. z udzieleniem sakramentu chorych czy msza pożegnania, jak i w osobistej modlitwie w czasie tych 20 godzin, nocy i dnia podczas nawiedzenia Jasnogórskiej Ikony.

W farze odbywało się w ostatnich latach wiele różnorodnych koncertów, w planach są kolejne. Czy jest ksiądz otwarty na wszystkie tego rodzaju propozycje?
– Na wszystkie nie. Ale na te, które mogą komuś pomóc i przybliżają do Boga – zdecydowanie tak.

Czy w najbliższych miesiącach planowane są jakieś remonty w kościele lub w jego otoczeniu?
– Plany są wielkie i pracy dużo. Wszystko wymaga jednak poważnych nakładów finansowych. W związku z faktem, że fara to piękny i szacowny wiekiem zabytek, wszystko dodatkowo wymaga procedur w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków. Remontu wymaga także dom parafialny przy ul. Wyszyńskiego, to na razie największa inwestycja, którą planujemy w najbliższym czasie. Na razie zbieramy środki. W kościele z kolei powoli, ale cały czas trwają prace w kaplicy północnej. Przymierzamy się do ołtarza św. Kazimierza, donacji Piwowarów kościańskich z XVII wieku. Wymiany potrzebuje nagłośnienie świątyni. Nie wspomnę o posadzce, która w ogóle nie przystoi tak pięknemu wnętrzu. Tych potrzeb i życzeń jest bardzo wiele, ale nie będę ich wymieniał szczegółowo, bo materiału wystarczyłoby na osobny artykuł.

Obecnie przeżywamy czas Wielkiego Postu. Jakie przesłanie dla katolików niesie ze sobą ten okres?
– Najważniejsze są trzy słowa, klucze. SŁUCHAJ! Usłysz, otwórz się na Jezusa, Słowo Ojca, który mówi (J 3, 16-18). NAWRÓĆ SIĘ! Zmień swoje życie i zaufaj tej miłości! ŻYJ! Pełnią życia, w radości i szczęściu, którego fundamentem jest miłość Boga. W takim życiu jest miejsce na prawdę, uczciwość wierność, szacunek, łagodność, cierpliwość. Tu polecam jako lekturę list św. Pawła do Rzymian. Bardzo dobry na wielkopostne przemyślenia.

Czy w tym roku w związku z epidemią koronawirusa Wielkanoc, a także okres przygotowawczy do niej będą wyglądały inaczej niż zwykle?
Jak widzimy, już wszystko wygląda inaczej. W związku z sytuacją na świecie, a w szczególności tragiczną we Włoszech, Stolica Apostolska wydała kilka zarządzeń i dekretów, które pomogą wiernym w duchu wiary i osobistego nawrócenia dobrze przeżyć ten czas epidemii. Szczegółowe wytyczne są w kompetencji lokalnych Episkopatów poszczególnych krajów. Do najważniejszych świąt dla chrześcijan, w których przeżywamy wydarzenia zbawcze: Paschę – Wielkanoc, jest co prawda jeszcze trochę czasu. Wiele jednak wskazuje, że w większości obrzędów będziemy uczestniczyć za pośrednictwem telewizji i poprzez media społecznościowe. Wielki Post przypomina nam o wadze doświadczenia wiary na poziomie ducha, a udział w liturgii przez media wymaga większego wysiłku i zaangażowania niż obecność w świątyni. Duchowa komunia – zjednoczenie z Jezusem, nie zatrzymuje się tylko na zewnętrznym znaku sakramentalnym, prowadzi głębiej, do istoty.

– Co możemy zrobić, by przetrwać trudne chwile związane z epidemią?
– Modlimy się o to, aby Bóg zachował nas od skutków fizycznych epidemii. Prosimy o miłosierdzie dla zmarłych i życzliwie modlimy się o potrzebne siły dla niosących pomoc w różnych przestrzeniach życia społecznego: ratujących zdrowie, organizujących porządek, rządzących i szeroko pojętych woluntariuszy. Dziękujemy też Bogu za to doświadczenie, pełne lęku i niepewności, bo to pozwala nam na nowo przewartościować priorytety, które stawiamy sobie w życiu. To szansa na odkrycie na nowo wagi rodziny i wzajemnych relacji. To okazja, aby zobaczyć, że nie tylko mamy brać, że trzeba też dać coś od siebie ludziom i światu, w którym żyjemy. Bóg pozwala na trudne doświadczenia zawsze po to, abyśmy odkryli większą miłość niż „czubek własnego nosa”. Daj Boże, że z tej lekcji wyciągniemy dobre wnioski i wydamy piękny owoc. Życzę pokoju serca i pogody ducha.