Wspólnie z pasją dla Kościana

O głównych założeniach programu wyborczego rozmawiamy ze Sławomirem Kaczmarkiem, kandydatem na burmistrza Koalicji Obywatelskiej. Kandydat jest kościaniakiem, policjantem w stanie spoczynku i zapalonym biegaczem.

slawomir kaczmarek 300x181 Wspólnie z pasją dla Kościana– Na swoim profilu facebookowym napisał Pan, że Pana program wyborczy liczy 27 stron. Jest zatem pokaźny, a jakie założenia są w nim najważniejsze?
– To 27 stron w formie tabelarycznej. Program podzieliłem na 10 różnych obszarów, w każdym z nich znajdują się kategorie, do których przypisane są propozycje, sposób ich realizacji, a także ewentualna możliwość skorzystania z zewnętrznych środków finansowych. Te obszary to: infrastruktura, inwestycje, zadania społeczne, oświata, program miasta obywatelskiego, sport, kultura, wizerunek miasta, bezpieczeństwo, komunikacja miejska. Raz w tygodniu wybraną część programu publikuję na swoim fanpage’u. Ponadto jak pani wie, fragmenty programu prezentuję na zwoływanych spotkaniach z dziennikarzami.

– Jakie punkty wg Pana w tym programie są najistotniejsze? Co jest najpilniejszą potrzebą w mieście?
– Jako jedno z głównych zadań wskazałbym konieczność stworzenia komunikacji miejskiej. Dla opracowania najlepszej według mnie wizji zainspirowałem się rozwiązaniami Wadowic. Tam miejski autobus kursuje w dni powszednie co 30 minut, rozpoczynając od godz. 5.00 rano do 18.00 oraz w soboty od 7.00 do 14.00. Na potrzeby Kościana wytyczyłem przebieg trasy, która zaczynałaby się w rejonie dworca, następnie autokar zatrzymywałby się na Alejach Kościuszki, dalej zahaczałby o ul. Wyszyńskiego przy szpitalu, Rynek, Piłsudskiego, Gostyńską, następnie zatrzymywałby się na ul. Składowej lub Północnej, dalej na os. Konstytucji 3 Maja, ul. Poznańskiej, Grodziskiej, Bączkowskiego w rejonie przychodni, po czym jechałby w kierunku cmentarza, dalej przez Aleje Koszewskiego,  okolice ZUS-u , os. Jagiellońskie przy przychodni i ul. Nacławską powrót na dworzec. Trasa liczyłaby 9,2 km, a autobus kursowałby co pół godziny. Moim zdaniem całe rozwiązanie sprawdzi się jedynie wówczas, jeśli będzie funkcjonowało z pewną częstotliwością. Nie może być tak, że ktoś zajdzie na przystanek, a kolejny kurs będzie dopiero za dwa godziny. Komunikacja byłaby dla wszystkich bezpłatna, z moich wyliczeń wynika, że budżet miasta kosztowałoby to 160-180 tys. zł rocznie. Oczywiście w postępowaniu przetargowym należałoby wyłonić firmę zewnętrzną, bo nie jesteśmy w stanie na terenie miasta utworzyć przedsiębiorstwa transportowego. W dalszej perspektywie można by rozszerzyć komunikację o miejscowości przyległe do Kościana, ale to wymaga korelacji z gminą wiejską, poza tym koszt byłby wówczas dużo większy. Dodam jeszcze, że autobus powinien być rozpoznawalny i niezbyt duży, czyli do 35 osób.

– Skoro poruszył Pan temat gminy, proszę powiedzieć co Pan sądzi o postulacie połączenia administracyjnie miasta z gminą?
– Takie rozwiązanie byłoby na pewno korzystne dla miasta, ale czy dla gminy tego nie wiem.Pamiętamy jakie były perturbacje, żeby uzyskać od gminy tereny, gdzie rozbudowuje się obecnie oczyszczalnia ścieków. Raczej można więc wnioskować, że samorząd wiejski nie byłby tym zainteresowany. Uważam jednak, że na pewno trzeba dyskutować na ten temat. Ale nie podczas kampanii, tylko ze spokojem po wyborach.

– Co jeszcze uznałby Pan za priorytetowe?
– W trakcie spotkań z mieszkańcami wiele osób pyta mnie co zrobić, żeby w Kościanie było więcej miejsc pracy. Jak wszyscy dobrze pamiętamy, pod koniec lat 90. zlikwidowano kluczowe zakłady pracy i tym samym skazaliśmy się na miasto bez przemysłu. Trudno jednak byłoby to teraz odbudować, w mieście brakuje terenów przemysłowych. Nie oznacza to, że nie powinniśmy zawalczyć o inwestorów. Po pierwsze chciałbym stworzyć przejrzystą ofertę dla inwestorów na stronie internetowej miasta, czego w tej chwili brakuje. Po drugie myślę o przygotowaniu oferty w kilku językach, czyli angielskim, niemieckim, rosyjskim, hiszpańskim i chińskim i rozesłanie jej do ambasad, konsulatów, izb przemysłowo-handlowych w Europie i Azji. W ofercie należałoby przedstawić walory infrastrukturalne Kościana, ale także gminy. Powinna tutaj nastąpić także współpraca z innymi gminami Ziemi Kościańskiej. Warto byłoby też wesprzeć lokalną przedsiębiorczość, ale jednocześnie pobudzić ją do działań ukierunkowanych na miasto. Posłużę się przykładem. Jeżeli ktoś na własnym gruncie wybudowałby budynek, w którym prowadzona byłaby działalność gospodarcza, to wtedy mógłby korzystać z ulg odnoszących się do podatku od nieruchomości. Warto także zwrócić uwagę, że przedsiębiorcy korzystają z preferencyjnych warunków przede wszystkim w pierwszych dwóch latach swojej działalności. Miasto mogłoby stworzyć dla nich ulgi w kolejnych latach, jednak pod warunkiem, że przedsiębiorca zatrudni mieszkańców Kościana, którzy tutaj płacą podatki. Ulgi skierowałbym także do osób zainteresowanych stworzeniem w ścisłym centrum miasta ciekawej oferty gastronomicznej, której brakuje. Oczywiście konieczna jest także rewitalizacja Rynku, o którą będę mocno zabiegał.

– Jako zaangażowanemu biegaczowi w grupie Kościan Team mocnym punktem Pana programu jest sport. Proszę opowiedzieć o głównych założeniach w tym obszarze.
– Zadanie numer jeden to utworzenie w kościańskich szkołach klas sportowych. Wpłynie to na poprawienie zdrowia młodzieży, wychwytywanie talentów, ale przyczyni się również do zmniejszenia kosztów związanych ze sportem kwalifikowanym w mieście. Mając własnych wychowanków kluby sportowe nie będą musiały sprowadzać zawodników spoza Kościana. Ważna jest także odpowiednia infrastruktura sportowa. Paląca kwestia to stworzenie piłkarskiego boiska treningowego z prawdziwego zdarzenia dla młodzieżowców Obry, ale nie tylko. Jako mieszkaniec Gurostwa deklaruję także wybudowanie od lat postulowanego boiska w tej części miasta. Kolejna rzecz do zmiany to funkcjonująca w mieście Rada Sportu. Chciałbym, aby ta instytucja nadal działała, ale żeby skupiała przedstawicieli wszystkich dyscyplin sportowych, w tym indywidualnych, a także związanych ze sportem masowym, młodzieży i kwalifikowanym. Pozostałe punkty to stworzenie Społecznej Rady Sportu Osób Niepełnosprawnych oraz Rady Sponsorów Kościańskiego Sportu, poprzez zaproszenie do niej kościańskich przedsiębiorców. Szczególnie mam tu na myśli wsparcie zawodników indywidualnych, którym najtrudniej pozyskać środki finansowe. Zależy mi także na ożywieniu Łazienek w okresie zimowym poprzez zakupienie armatki śnieżnej  i naśnieżanie  góry Ferfeta.

Jak ustosunkowałby się Pan do zarzutu, że programy poszczególnych kandydatów na burmistrza są do siebie podobne?
– Wynika to z faktu, że każdy za nas inspiruje się różnymi pomysłami i sprawdzonymi rozwiązaniami z innych gmin. Wszyscy czerpiemy z podobnych źródeł, czyli różnych stron internetowych, portali, do których każdy ma ten sam dostęp. Ponadto każdy z nas dostrzega podobne obszary wymagające wprowadzenia nowych rozwiązań i zmian. Z drugiej strony programy nie są identyczne, szczegóły już różnią się od siebie. Ja mogę powiedzieć, że mój program opiera się na własnych przemyśleniach i obserwacjach, a także sugestiach ze strony mieszkańców.

 

 

 

happy wheels