Co dalej z wiatą na dworcu?

Czy wpisanie ponad stuletniej wiaty peronowej na dworcu w Kościanie do rejestru zabytków zakłóci przebudowę linii kolejowej E59? Zastępca burmistrza Maciej Kasprzak zapewnia, że miasto znajdzie rozwiązanie, które pozwoli zachować zabytek, a jednocześnie nie opóźni realizacji inwestycji.

wiata 300x181 Co dalej z wiatą na dworcu?Postępowanie administracyjne w sprawie wpisania wiaty do rejestru zabytków toczy się od 14 lutego br. na wniosek Wielkopolskiego Towarzystwa Ochrony Zabytków Kolejnictwa. – Nasz apel o zachowanie i renowację istniejącej wiaty nie spotkał się ze zrozumieniem inwestora, dlatego postanowiliśmy zainteresować tematem konserwatora zabytków – mówi Krzysztof Matuszkowiak, rzecznik stowarzyszenia WTOZK. – PKP PLK nie podzieliło zasadności pozostawienia tego obiektu argumentując to tym, iż nie jest on zabytkowy, a celem modernizacji jest ujednolicenie nawierzchni peronów i wiat na dworcach.  

O efektach tych inwestycji pod względem wizualnym możemy przekonać się przejeżdżając przez Czempiń i Mosinę. Nowe wiaty zamontowane na peronach są po prostu brzydkie. Ponadto nie chronią podróżnych przed zacinającym deszczem. Pod tym względem znacznie lepiej sprawdza się stara konstrukcja.

O losach wiaty na dworcu w Kościanie zdecyduje Wojewódzki Konserwator Zabytków, który z dniem 5 września br. nakazał PKP wstrzymanie robót budowlanych związanych z rozbiórką obiektu.

Przyszłością wiaty zainteresowany jest też kościański magistrat. Władze miasta ze zrozumieniem spoglądają na inicjatywę stowarzyszenia, zależy im jednak, aby przebudowa linii kolejowej E59 przebiegała bez zakłóceń. – Nie mamy nic przeciwko wpisaniu wiaty do rejestru zabytków. Musimy mieć jednak świadomość, że wszelkie zmiany w projekcie po uzyskaniu pozwolenia na budowę są niezwykle trudne i wiążą się z przeciągnięciem inwestycji – mówi Maciej Kasprzak, zastępca burmistrza Kościana. – Mamy jednak pomysł jak uporać się z tym tematem. Pracujemy nad rozwiązaniem, które pozwoli zachować starą wiatę, a jednocześnie nie spowoduje wstrzymania realizacji procesu inwestycyjnego. Każde takie opóźnienie wiązałoby się z większymi utrudnieniami dla mieszkańców. Nie chciałbym teraz mówić o szczegółach  z uwagi na trwające postępowanie administracyjne w sprawie wpisu do rejestru.

Przedstawiciele stowarzyszenia WTOZK mają nadzieję, że dzięki decyzji konserwatora uda się zachować zabytkową wiatę, której historyczne walory podkreśli wykonany remont. – Najlepiej gdyby pozostała ona na swoim miejscu, tak jak to zrobiono m.in. w Jeleniej Górze, Brzegu, Oławie czy w Poznaniu na peronie 6 – przekonuje Krzysztof Matuszkowiak. – Jesteśmy też otwarci na inne pomysły. Wartym rozważenia jest koncepcja przeniesienia wiaty na peron pierwszy w okolice wieży ciśnień lub w miejsce mającego powstać parkingu przy torach. Lepiej byłoby jednak nie ruszać jej z miejsca.

happy wheels