Cieszą mnie inwestycje

Na temat przeprowadzonych inwestycji w tym roku, o największych wyzwaniach na koniec obecnej kadencji, a także o współpracy gminy z miastem rozmawiamy z wójtem gminy Kościan, Andrzejem Przybyłą.

 andrzej przybyla 300x181 Cieszą mnie inwestycje– Kończy się rok, pora zatem na tradycyjne podsumowanie. Jakie najważniejsze inwestycje udało się przeprowadzić w gminie?
Zacznę od budżetu, który po stronie dochodów przekroczył 76 mln zł, a po stronie wydatków 84 mln zł. Jestem zadowolony, że wydatki majątkowe, które dotyczą inwestycji, udaje nam się zachować na poziomie 20-25 proc. Co prawda budżet jest obarczony ponad ośmiomilionowym deficytem, ale ma on pokrycie zaciągniętymi pożyczkami z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, które są w części umarzane oraz wolnymi środkami i nadwyżką budżetową. W tym roku sfinalizowaliśmy jedną z najbardziej wyczekiwanych inwestycji oświatowych, czyli budowę przedszkola w Starych Oborzyskach. Wprawdzie z małym poślizgiem, ale dzieci miały się gdzie podziać przez te kilka tygodni opóźnienia. Cieszy także fakt, że udało się pozyskać prawie 1 mln zł z programu regionalnego na realizację tego zadania. Inne wyróżniające się przedsięwzięcie to ożywienie letniska w Nowym Dębcu. Stary budynek ratowników i wypożyczalni na plaży został poddany gruntownemu liftingowi. Myślę, że kilka kolejnych elementów przy plaży uda nam się przygotować do następnego sezonu, dzięki czemu kąpielisko jeszcze zyska na atrakcyjności. Uzupełnieniem dla całego sezonu była duża impreza triathlonowa we wrześniu, która skupiła  liczną grupę zawodników i zebrała wiele pochlebnych opinii. Kolejna ważna inwestycja to wybudowanie stacji uzdatniania wody we Wławiu. Jest to już piąty przebudowany obiekt hydroforni, która zasila gminę Kościan. Obecnie możliwości retencyjne wszystkich zbiorników wynoszą 1750 m3, co pozwala nam znieść zakaz zakładania podliczników na cele ogródkowe. Już od wiosny będziemy wprowadzali stosowne zmiany do regulaminu. W tym roku mamy także kilka innych istotnych inwestycji wodociągowych, jak remont tranzytu z Mikoszek do Bonikowa oraz budowa nowego tranzytu z Osieka do Nowego Dębca, która pozwoli wyłączyć wyeksploatowaną hydrofornię w Nowym Dębcu. Ponadto w dwóch miejscowościach w Łagiewnikach i w Szczodrowie  wymieniana jest awaryjna sieć wodociągowa na nową.

– A co z drogami, które zawsze bardzo interesują mieszkańców?
Muszę powiedzieć, że największe wydatki są w tej chwili kierowane właśnie na drogi, a ich wartość w tym roku sięga 10 mln zł. Dodam, że ten poziom wydatkowania zostanie utrzymany w najbliższych latach. I tak w ramach centralnego Programu Rozwoju Dróg Gminnych i Powiatowych uzyskaliśmy dofinansowanie na remont 12 ulic w Racocie. Łączny koszt tych inwestycji wynosi prawie 5 mln zł i jest największym kontraktem w tym roku. Przeprowadziliśmy także remont trzech ulic w Starych Oborzyskach oraz wybudowaliśmy dwa odcinki tranzytowe – jeden na ponad 3,5 km z Kościana do Nacławia oraz na 1,3 km z Krzanu do Kokorzyna. Wspólnie z powiatem dofinansowujemy remont ulicy Długiej w Starych Oborzyskach. Oczywiście prowadzimy cały czas szereg utwardzeń nowo powstających dróg. Udało nam się w tym roku doprowadzić także do podjęcia przygotowań w zarządzie dróg wojewódzkich do budowy łącznika Bonikowo – węzeł Kościan Północ. Zadanie jest już zakontraktowane i powinno zgrać się w czasie z zakończeniem budowy S5.

– Jak ogólnie oceniłby Pan obecny rok?
Pod względem inwestycyjnym rok uważam za udany, chociaż warunki pogodowe nie były zbyt sprzyjające. Odczuwalny zaczyna być także brak pracowników na rynku, co z kolei przekłada się na terminowość realizacji zdań. Bez wątpienia najtrudniejszym tematem, z jakim przyszło mi się w tym roku zmierzyć, była reforma oświaty. Wyszedłem z założenia, że mając dobrą bazę w postaci dwóch dużych kompleksów gimnazjalnych, najbardziej zasadne jest oparcie reformy o te właśnie budynki. Nie wszystkim mieszkańcom to rozwiązanie przypadło jednak do gustu, w tym grupie nauczycieli. Tymczasem zarówno ten rok, jak i następny ominie jakiekolwiek redukcje etatów w szkołach w gminie. Z kolei w roku 2019 zmniejszenie liczby klas do 8, nie spowoduje dużych ruchów kadrowych. Mam też nadzieję, że rodzice docenią zasadność zaproponowanej zmiany. A wracając do inwestycji z uwagi na wybory w przyszłym roku, wiele samorządów przygotowuje się do nich poprzez pokazowy budżet na koniec kadencji. My takiej praktyki nie stosujemy, gdyż zadań jest tak wiele, że trudno byłoby je wszystkie przerobić w jednym roku, a niektóre muszą być rozłożone na lata. Takim przykładem jest prowadzony od 2000 r. program budowy kanalizacji sanitarnej. W planie obejmującym 27 miejscowości zostały nam obecnie trzy i całość zamierzamy sfinalizować do 2020 r. W tym roku zakończyliśmy prace związane z budową kanalizacji w Kobylnikach, rozpoczęliśmy Kawczyn i prace projektowe dla Mikoszek. Zostanie nam jeszcze tylko Czarkowo.

– Realizacji jakich jeszcze zadań możemy spodziewać się w najbliższych miesiącach?
Obecnie przygotowujemy m.in. projekt na budowę ścieżki rowerowej Racot-Choryń. Pojawiła się propozycja, aby w budżecie marszałkowskim zabezpieczyć środki na wykonanie ścieżek dla rowerzystów wzdłuż dróg wojewódzkich. Jeżeli tak się stanie, jest duża szansa na realizację tego zadania. Tym bardziej, że odcinek Racot-Katarzynin i dalej Katarzynin-Choryń przy przejeżdżającej tamtędy liczbie 7,5 tys. pojazdów na dobę jest bardzo niebezpieczny. Mamy już z kolei przygotowany duży projekt na budowę nowej drogi z Sierakowa do Kiełczewa. Jesteśmy po jego formalnej ocenie i wkrótce dowiemy się, czy dostanie się on na listę rankingową. Ta droga otwarłaby nam kartę przetargową pod nowe tereny gospodarcze między Sierakowem a ul. Polną przy oczyszczalni ścieków w Kiełczewie. Mamy już także decyzję środowiskową na budowę zbiornika w Sepienku. Teraz trzymamy kciuki, aby ta inwestycja znalazła finansowe uznanie. Przygotowujemy również potężny projekt na przebudowę oczyszczalni w Racocie. Jeżeli udałoby nam się zdobyć dotację na ten cel z programu regionalnego, wówczas wybudowalibyśmy dwa nowe zbiorniki z suszarnią osadów. Oczywiście cały czas chcemy wykorzystywać nasze preferencje geograficzne i komunikacyjne w pozyskiwaniu inwestorów i przygotowywaniu nowych terenów pod aktywizację gospodarczą.

– Tematów związanych z inwestycjami jest mnóstwo i nie jesteśmy w stanie poruszyć ich wszystkich podczas tej rozmowy. Mnie ciekawi natomiast Pana ocena wzajemnych relacji gminy i miasta.
Po obu stronach jest chęć współpracy. Na pewno nie ma jednak dzisiaj klimatu do tego, co się niektórym marzy, a mianowicie do połączenia gminy i miasta. Trudno byłoby na obecną chwilę przekonać wielu mieszkańców do takiego posunięcia. W Polsce obecnie podobny rozdział funkcjonuje w 140 samorządach. Natomiast wracając do partnerstwa, w mojej ocenie polega ono na tym, by wzajemne ustępstwa odbywały się w jedną i druga stronę. Takim przykładem jest propozycja zmiany granic na rzecz miasta przy oczyszczalni ścieków w Kiełczewie. Ostateczną decyzję w tej kwestii podejmą radni na najbliższej sesji, która odbędzie się 29 listopada. Ja będę zabiegał o pozytywne zaopiniowanie tej zmiany.

 

happy wheels