Brakuje rąk do pracy

O sytuacji na rynku pracy, środkach na aktywizację bezrobotnych i rosnącym zainteresowaniu pracownikami z zagranicy rozmawiamy z Ewą Bebą, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Kościanie.

ewa beba 300x181 Brakuje rąk do pracy– Jak ocenia Pani sytuację na rynku pracy?
– Na koniec roku odnotowaliśmy bardzo niską stopę bezrobocia na poziomie 3,5 proc. Liczba osób bez pracy spadła do 1024. Jest to jak dotychczas najniższy rejestrowany poziom. Powodem do zadowolenia jest też rosnąca liczba ofert zatrudnienia. W 2017 r. do PUP w Kościanie wpłynęło ich blisko 3,9 tys., przy czym część z nich, głównie z przemysłu mięsnego, skierowana była do cudzoziemców. Tak dobrej sytuacji na rynku pracy jeszcze nie mieliśmy. Generuje to jednak problemy dla pracodawców, którzy mają spore trudności ze znalezieniem pracowników. Poszukiwani są wykwalifikowani spawacze, ślusarze, operatorzy maszyn sterowanych numerycznie i inni pracownicy obróbki metali. Jest też sporo ofert dla kierowców samochodów ciężarowych i fachowców w sektorze budowlanym. Istnieją obawy, że z powodu braku rąk do pracy dojdzie do opóźnień w realizacji wielu inwestycji. O skali prowadzonych robót świadczy chociażby trwająca w naszym mieście modernizacja linii kolejowej i zakres prac obejmujących budowę drogi S5. Spadające bezrobocie zmusza firmy do bardziej aktywnego poszukiwania pracowników. Oprócz lokalnych przedsiębiorców do urzędu zgłaszają się też pracodawcy spoza naszego regionu. Trwają rekrutacje pracowników do podpoznańskich magazynów firmy Amazon i H&M. Na taką pracę decydują się najczęściej  kobiety, które stanowią ponad 65 proc. wśród bezrobotnych zarejestrowanych w urzędzie. Są też perspektywy zatrudnienia na miejscu. Budowę kolejnej hali magazynowej w Kościanie zapowiedziała firma Coccodrillo.

– Jak wygląda zainteresowanie pracownikami z zagranicy?
Zjawisko to z każdym rokiem przybiera na sile. W 2017 r. do PUP w Kościanie wpłynęło ponad 3,5 tys. oświadczeń o zamiarze zatrudnienia cudzoziemca. Dokument ten pozwala obywatelom sześciu państw (Białorusi, Mołdawii, Gruzji, Armenii, Rosji i Ukrainy) na uzyskanie wizy upoważniającej do podjęcia pracy w naszym kraju przez okres 6 miesięcy. Wraz ze zmianą przepisów, z dniem 1 stycznia 2018 r., obcokrajowcy zyskali możliwość ubiegania się o wydanie zezwolenia na pracę sezonową na okres 9 miesięcy, w takich branżach jak rolnictwo, ogrodnictwo, hotelarstwo i gastronomia. Nowe prawo zobowiązało pracodawców do wskazania w oświadczeniu miejsca zatrudnienia cudzoziemca. Wprowadzono też opłatę administracyjną w wysokości 30 zł, którą przedsiębiorca zobowiązany jest  wpłacić składając oświadczenie o powierzeniu pracy cudzoziemcowi lub wniosek o wydanie zezwolenia na pracę sezonową. Nie wpłynęło to jednak na zmniejszenie liczby wniosków. Do 15 lutego br. zarejestrowaliśmy już 728 oświadczeń. Warto podkreślić, iż dopełnienie tej procedury w PUP w Kościanie nie jest równoznaczne z tym, iż dany obcokrajowiec podejmie pracę na terenie naszego powiatu. Taki pracownik może np. zostać skierowany do firmy w Śremie, jeżeli pracodawcą jest agencja pracy. Ponadto nie wszystkie osoby wskazane w oświadczeniach przyjeżdżają ostatecznie do Polski. O takich przypadkach, jak i o każdym fakcie podjęcia zatrudnienia przez obcokrajowca pracodawcy zobowiązani są informować urząd pracy.

– W jakich zawodach cudzoziemcy znajdują pracę najczęściej?
Największe zapotrzebowanie na pracowników z zagranicy zgłasza sektor przetwórstwa mięsnego. Z pomocy cudzoziemców korzysta m.in. firma masarska w Mościszkach. Obcokrajowcy angażowani są też do prac w rolnictwie i ogrodnictwie oraz przy uprawie pieczarek. Bardzo pochlebnie o kwalifikacjach i umiejętnościach pracowników ze wschodu wypowiadają się pracodawcy z branży metalowej. Dotyczy to w szczególności ukraińskich spawaczy.

– Jakimi środkami na aktywizację bezrobotnych dysponuje w tym roku kościański urząd pracy?
Łącznie na aktywizację osób bezrobotnych przeznaczymy w tym roku blisko 4,4 mln zł. Większość tej kwoty stanowią projekty finansowane z Europejskiego Funduszu Społecznego. Spoglądając na nasz tegoroczny plan, liczba osób zatrudnionych w ramach prac interwencyjnych, a więc takich, w przypadku których urząd dopłaca do wynagrodzenia osoby bezrobotnej, zbliża się do liczby osób uczestniczących w stażach. Z tych ostatnich w 2018 r. skorzysta 96 bezrobotnych. Z kolei zatrudnienie w ramach prac interwencyjnych podejmie 90 osób. W tym roku planujemy objąć refundacją kosztów wyposażenia lub doposażenia stanowiska pracy 10 stanowisk oraz udzielić 40 dotacji na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Podejmujemy też działania aktywizacyjne w stosunku do osób długotrwale bezrobotnych. Zadanie to stanowi dla nas największe wyzwanie, którego nie ułatwia procedura profilowania. Bezrobotnym objętym trzecim profilem pomocy nie możemy przedstawić oferty ani skierować do pracy. Wśród tej grupy jest też wiele osób ze zdezaktualizowanymi kwalifikacjami, których stan zdrowia i brak umiejętności nie pozwalają na przekwalifikowanie i podjęcie zatrudnienia. W tym roku aktywnymi formami przeciwdziałania bezrobociu objętych zostanie ponad 580 osób.

– Trwają prace nad projektem nowej ustawy o rynku pracy. Czy wiadomo już coś o jej założeniach?
Nieznane są jeszcze szczegóły tego projektu. Wiążemy z nim jednak spore nadzieje. Jak wynika z zapowiedzi Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej planowane zmiany wychodzą naprzeciw naszym postulatom. Liczymy przede wszystkim na odejście od obowiązku profilowania bezrobotnych, które okazało się kompletnie nietrafionym pomysłem. Ważne jest też uproszczenie skomplikowanego systemu wsparcia bezrobotnych, który zakłada obecnie kilkadziesiąt różnych form dofinansowania. W gruncie rzeczy nasza pomoc sprowadza się do tego, że finansujemy określoną część wynagrodzenia i składki osoby bezrobotnej skierowanej do pracy. Zniesienie ograniczeń, w tym limitów wiekowych obowiązujących przy programach wsparcia, usprawni działanie urzędów pracy i poprawi skuteczność aktywizacji bezrobotnych.

happy wheels