Strażacy podsumowali 2019 rok

Łącznie Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Kościanie w minionym roku odnotowała 920 zdarzeń, w tym 168 pożarów, 696 miejscowych zagrożeń, a także 56 fałszywych alarmów. W wyniku zdarzeń śmierć poniosło 18 osób, a 210 zostało rannych.

Średni czas podjęcia interwencji od momentu otrzymania zgłoszenia do dojazdu pierwszego zastępu na miejsce zdarzenia wyniósł 8 minut i 22 sekundy. Z kolei w sytuacji, gdy w zgłaszanym zdarzeniu były osoby poszkodowane czas dojazdu wyniósł 5 minut i 50 sekund. ­– Mimo, że od kilku lat osiągamy pod tym względem bardzo dobry wynik, każdego roku jeszcze go obniżamy przyznaje Dawid Kryś, oficer prasowy kościańskiej komendy PSP. Bardzo duża w tym zasługa druhów z ochotniczych jednostek straży pożarnych na terenie naszego powiatu. Przykładowo do niektórych miejscowości w gminie Krzywiń mamy 40 km i nie jesteśmy w stanie tam szybko dojechać. To mobilność strażaków z OSP i ich dyspozycyjność przekłada się na bardzo krótki czas dojazdu.

W wyniku wszystkich ubiegłorocznych zdarzeń 18 osób poniosło śmierć. Jedna osoba to ofiara pożaru owczarni w Pianowie, a pozostałe 17 osób zginęło w wyniku miejscowych zagrożeń, do których zaliczają się wypadki drogowe (tutaj śmierć poniosło 8 osób), utopienia (4 osoby w ten sposób straciły życie), wypadki podczas pracy (jedna osoba zginęła przy ścince drzew). Ponadto na prośbę policji strażacy interweniowali przy otwarciu mieszkań, w których łącznie były 4 ofiary śmiertelne. – Wymienione ofiary widnieją w ewidencji, ale ponadto było jeszcze 10 osób, których nie uwzględniają statystyki, gdyż nie uczestniczyliśmy bezpośrednio w ratowaniu ich życia. Już nie żyły albo czynności podejmowało pogotowiewyjaśnia Andrzej Ziegler, komendant KP PSP Kościan.Czyli łącznie 28 razy nasi strażacy spotkali się ze śmiercią, co jest na pewno traumatycznym dla nich przeżyciem.

W ubiegłym roku odnotowano również 52 zdarzenia związane z podejrzeniem występienia tlenku węgla, z czego w 25 przypadkach strażacy potwierdzili jego obecność. Na szczęście nikt nie zginął, ale 13 osób (9 dorosłych i 4 dzieci) trafiło do szpitala z objawami zatrucia. Warto podkreślić, że w 94 proc. alarm wszczęły czujki tlenku węgla. Co istotne, współczynnik ten rośnie z roku na rok i dowodzi słuszności wspólnych działań straży pożarnej i starostwa powiatowego związanych z promocją czujek.

Szczegóły obrazuje przedstawiona poniżej statystyka.