Obra nie musi zwracać dotacji

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Lesznie uchyliło w całości zaskarżoną przez klub decyzję burmistrza o cofnięciu dotacji dla Obry Kościan za lata 2017 i 2018. Miasto może odwołać się od decyzji SKO do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Jest jednak szansa, że strony dojdą do porozumienia i obejdzie się bez dalszych kroków prawnych.

Zarówno miasto, jak i klub zainteresowane są szybkim zakończeniem sporu. Po wydaniu orzeczenia przez kolegium SKO, rozmowy z kościańskim magistratem podjął w imieniu Obry radny Wiktor Rudawski, były wiceprezes klubu. Z naszych ustaleń wynika, iż zmierzają one w dobrym kierunku. Rozmowy będą kontynuowane i być może jeszcze w tym tygodniu poznamy stanowisko burmistrza. Zgodnie z prawem od decyzji SKO samorząd miejski może się odwołać do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ma na to 14 dni. W klubie liczą jednak na porozumienie z miastem.

Decyzja burmistrza, uchylona przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Lesznie, dotyczyła zwrotu miejskiej dotacji, pobranej przez Obrę za lata 2017 i 2018 w łącznej kwocie 307 tys. zł. Piotr Ruszkiewicz podjął ją w związku z jej nieprawidłowym rozliczeniem. Kolegium SKO rozpatrujące zaskarżoną przez klub decyzję burmistrza przychyliło się do stanowiska zajętego w odwołaniu. Informacje o tym fakcie przekazano kibicom podczas sobotniego meczu z Lubuszaninem Trzcianką.

Zakończenie postępowania przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym i ewentualne porozumienie z magistratem otwiera szansę na uruchomienie wstrzymanej dotacji dla Obry. W 2019 r. do kasy klubu miało wpłynąć 142 tys. zł.

REKLAMA