Kampania wyborcza może pomóc zwierzętom?

Poseł Jan Dziedziczak zachęca komitety wyborcze, by już po kampanii banery kandydatów oddawały schroniskom dla zwierząt, które mogą je wykorzystać do ocieplania pomieszczeń. Z kolei w ramach kary za niszczenie plakatów wyborczych domaga się pracy społecznej w schronisku dla zwierząt.

Apel posła PiS-u jest związany m.in. z sytuacją, do jakiej doszło niedawno w Kościanie. Otóż w nocy sprawca jadąc rowerem zatrzymał się i zniszczył banery wyborcze Andrzeja Dudy. Zdarzenie nagrały kamery i trafiło ono w ręce kościańskiej policji.

– Widząc wszechobecną agresję skierowaną zwłaszcza w kierunku pana prezydenta Andrzeja Dudy, jako poseł m.in. ziemi kościańskiej, podjąłem decyzję o złożeniu zawiadomienia o możliwości popełnienia wykroczenia, a nawet i przestępstwa przez sprawcę niszczenia banerówinformuje poseł Dziedziczak. –  Jako zawiadamiający będę wnosił o orzeczenie kary w postaci jednego miesiąca ograniczenia wolności i nakazanie w tym czasie sprawcy, aby w wymiarze 20 godzin miesięcznie wykonywał bezpłatną pracę w schronisku dla zwierząt.

Wszystkie materiały wyborcze, które są oznaczone przez komitety, zgodnie z artykułem  ustawy z dnia 5 stycznia 2011 roku Kodeks Wyborczy podlegają ochronie prawnej. Ich niszczenie jest wykroczeniem, za które grozi kara grzywny do 5 tys. zł. Jeśli zniszczenia są duże, w grę może wchodzić również przestępstwo z art. 288 kodeksu karnego. – W wymiarze kary w tym przypadku nie powinno chodzić o represję, ale o element wychowawczypodkreśla Jan Dziedziczak – Uważam, że właśnie taka kara przyniesie oczekiwane skutki i pozwoli osiągnąć to co nazywamy prewencją i resocjalizacją sprawcy, a także ograniczy powszechne obecnie niestety pokłady agresji w postaci niszczenia banerów wyborczych i, co ważne, przysłuży się zwierzętom.