Epidemia potrwa długo

Na temat sytuacji epidemiologicznej w powiecie kościańskim w związku z koronawirusem i o działaniach podejmowanych przez Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Kościanie rozmawiamy z dr. inż. Piotrem Zielonką, dyrektorem placówki i Państwowym Powiatowym Inspektorem Sanitarnym.

dr. inż. Piotr Zielonka, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kościanie
dr. inż. Piotr Zielonka, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kościanie.

– Czy mają Państwo dużo telefonów związanych z wirusem SARS-CoV-2? Domyślam się, że szczególnie na początku epidemii mogło być ich sporo.
– Od początku trwania epidemii otrzymujemy mnóstwo telefonów związanych z koronawirusem, jednak w ostatnim czasie zmniejsza się ilość pytań. Ale początki były naprawdę ciężkie. To były dosłownie tysiące telefonów na numer alarmowy o różnych porach, także w nocy. Oczywiście rozumiemy, że wiele osób czuło duży niepokój i oczekiwało porady. Ale bywały sytuacje, że ktoś zadzwonił o godzinie 3.00 żądając wypisania recepty lub z inną niedorzeczną sprawą. Nie byliśmy jednak w Kościanie pod tym względem wyjątkiem. W innych stacjach sanitarno-epidemiologicznych było podobnie, a w szczególności tam, gdzie zakażeń pojawiło się więcej.

– Ile dotychczas zostało przeprowadzonych testów na koronawirusa u mieszkańców powiatu kościańskiego?
– Na koniec kwietnia przebadano 260 osób w kierunku SARS-CoV-2, oczywiście ta cyfra będzie się jeszcze zwiększać. Biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców w całym powiecie, wydaje się, że to nie jest dużo. Jednak testy są wykonywane tylko w uzasadnionych przypadkach. A zatem dotyczy to osób, które wróciły z zagranicy i przebywają w 14-dniowej kwarantannie, a także tych, które miały potwierdzony kontakt z osobami zakażonymi. Ponadto testy są przeprowadzane u pacjentów dwóch kościańskich szpitali, w tym u osób, które trafiają na SOR. Wymazy były także wykonywane u pracowników i podopiecznych dwóch działających na terenie powiatu Domów Pomocy Społecznej. Na szczęście wszystkie wyszły ujemne, dzięki czemu pracownicy tych placówek mają spokój psychiczny i mogą bez obaw wykonywać swoją pracę. Według mojej oceny dobrym rozwiązaniem, które pozwoli na wyłapanie większej liczby zakażonych, szczególnie bezobjawowych, są mobilne punkty drive-thru. Taki punkt powstał w naszym sąsiedztwie w Gostyniu, czy pojawi się również w Kościanie, tego na razie nie wiemy. Trzeba jednak mieć na uwadze, że mobilne punkty też nie są przeznaczone dla każdego, a testowani są w nich pracownicy służby zdrowia, policji, straży miejskiej, czy też osoby z kwarantanny.

– Jak wygląda procedura, kiedy ktoś ma niepokojące objawy mogące świadczyć o zakażeniu?
– W początkowym etapie epidemii pacjent z podejrzeniem koronawirusa sam bądź przez lekarza rodzinnego kontaktował się z najbliższą stacją sanitarno-epidemiologiczną. Następnie stacja dzwoniła pod numer zarządzania kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego. Po konsultacji z lekarzem dyżurującym w szpitalu zakaźnym, a w naszym przypadku to szpital jednoimienny przy ul. Szwajcarskiej w Poznaniu, po pacjenta kierowany był transport medyczny. Niekiedy zdarzało się, że na przyjazd karetki trzeba było czekać kilka godzin, dlatego czasami pacjent sam decydował się dojechać do Poznania. Przed dwoma tygodniami przepisy się zmieniły i obecnie lekarz rodzinny bądź z „wieczorynki” może skierować pacjenta bezpośrednio na test w kierunku koronawirusa lub na oddział zakaźny.

– Jaka jest najczęstsza przyczyna w naszym powiecie kierowania osób na przymusową kwarantannę?
– Na kwarantannę w większości kierujemy osoby, które powróciły z zagranicy, a także członków ich rodzin. Nie każdy ma bowiem możliwość odbycia kwarantanny poza domem. W takim przypadku pozostali domownicy muszą także być objęci kwarantanną. Jeżeli te osoby miały kontakt z innymi ludźmi, one są obejmowane nadzorem epidemiologicznym, który nie jest już tak restrykcyjny jak kwarantanna. Obecnie w powiecie w kwarantannie mamy kilkadziesiąt osób. Nie jest to zatem dużo, ale w każdej chwili może się to oczywiście zmienić.

– W powiecie mieliśmy przez dłuższy czas trzy przypadki zakażenia koronawirusem, te osoby mają już w tej chwili wynik ujemny. Teraz pojawiły się jednak trzy kolejne zakażenia. Zatem nie możemy chyba być jeszcze spokojni o swoje zdrowie?
– Niestety nie możemy, czego dowodem są te trzy zachorowania, a w każdej chwili mogą pojawić się kolejne. Ponadto o ile jeszcze na początku epidemii w większości na podstawie wywiadu można było dojść do źródła zakażenia, tak teraz jest to już coraz trudniejsze. Na kontakt z wirusem jesteśmy narażeni w każdym miejscu i czasie. Dlatego wierzę, że mieszkańcy są zdyscyplinowani i się pilnują.

– Trzy wyleczone osoby w statystykach funkcjonują w tej chwili jako ozdrowieńcy. Co to oznacza?
– W nazewnictwie epidemiologicznym osoba, która przeszła chorobę zakaźną, obojętnie jaką, określana jest jako ozdrowieniec. W przypadku Covid-19 ozdrowieniec może pomóc innym w leczeniu dzieląc się osoczem. Na szczęście osób wyleczonych przybywa, na stronie Wojewódzkiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu są już w tej chwili dwie mapy – jedna pokazuje liczbę osób zakażonych w danym powiecie od początku epidemii i druga liczbę wyleczonych.

– Czy Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Kościanie zajmuje się obecnie wyłącznie działaniami związanymi z trwającą epidemią, czy pojawiają się inne zadania?
– Skupiamy się na szeroko pojętym zachowaniu właściwego stanu sanitarnego w naszym powiecie. Są więc podejmowane także inne działania, związane z dokonywaniem odbiorów, badaniem wody, a także kontrolami żywności. Choć główna uwaga skierowana jest na zagrożenie związane z koronawirusem.

– Jak wyglądają przygotowania do sezonu wakacyjnego? Czy kontrolowane pod kątem czystości i bezpieczeństwa będą kąpieliska na terenie naszego powiatu?
– Na tę chwilę trudno przewidzieć jak będzie przebiegał sezon wakacyjny, a zatem również na czym będą skupiać się kontrole, bo sytuacja jest dynamiczna. Trzeba liczyć się jednak z tym, że dodatkowe wymogi sanitarne będą konieczne. Dopóki nie zostanie wynaleziona skuteczna szczepionka, nie możemy czuć się w pełni bezpiecznie niezależnie od obowiązujących obostrzeń. Na pewno podczas wakacji konieczne będzie unikanie dużych skupisk ludzi, zarówno w restauracjach, jak i na plażach.