Dni Kościana 2017

Nieco inną formułę niż w ostatnich kilku latach przyjęły tegoroczne dni miasta. Powrócono do niektórych dawnych rozwiązań, ale pojawiło się także kilka nowych propozycji. Czy się sprawdziły?

dni_koscianaJak co roku pojawiły się opinie chwalące niektóre inicjatywy, ale nie brakowało także głosów niezadowolenia. Zostawmy jednak oceny na boku, a przypomnijmy sobie minione chwile.

XXXI Dni Miasta zainaugurowała w piątek 2 czerwca, punktualnie w południe, Uroczysta Sesja Rady Miejskiej. Z kolei część rozrywkowo-artystyczną rozpoczęła wieczorna biesiada na Rynku z zespołem Credo Band wykonującym zagraniczne i polskie covery w różnym klimacie. Ta propozycja była ukłonem organizatorów w stronę mieszkańców, z których wielu dopominało się o właśnie tę formę rozrywki. Muzyka w lekkim klimacie nie porwała jednak specjalnie przybyłych do tańca, a większość przysłuchiwała się jej na siedząco. Wynikało to prawdopodobnie z tego, że zabawa w ogóle nie przyciągnęła aż tylu, zmęczonych całym tygodniem pracy, osób. Tego samego wieczoru po przeciwnej stronie ratusza „Fani Gier Kościan” oddawali się swojej pasji grając w planszówki.
Sobotnią artystyczną część rozpoczęły występy dzieci z kościańskich przedszkoli i szkół, które odbywały się na dużej scenie za KOK. Popisy maluchów wzbudzają zawsze dużą sympatię widzów, a w szczególności rodziców podziwiających swoje pociechy. Z kolei na Placu Wolności najmłodsi mogli oddać się najróżniejszym grom, zabawom i pokazom w Strefie Dziecka. Ta propozycja, która dostępna była również w niedzielę, spotkała się z dobrą oceną mieszkańców. Mniejsze zainteresowanie wzbudził natomiast plac zabaw w postaci „wodnych” dmuchańców, które dostępne były na boisku trawiastym ZS nr 1. Być może spowodowane było to faktem, iż miejsce to było nieco oddalone od rozrywkowego centrum.

Przez całą sobotę w różnych częściach miasta odbywały się także liczne imprezy towarzyszące, w tym o charakterze sportowym organizowane przez stowarzyszenia i kluby. Atrakcją była także możliwość przejazdu drezyną ręczną w okolicy mostu „żelaznego” w Kiełczewie oraz przejażdżki skuterem wodnym po Kanale Obry. Ta druga rozrywka miała jednak swój dramatyczny finał.

Z kolei wieczór był również czasem występów artystycznych, i to na dwóch scenach jednocześnie. Koncert na scenie przy KOK-u skierowany był przede wszystkim do nastoletniej publiczności. Wystąpili na niej najpierw bracia Jeremi i Artur Sikorscy, a następnie siostry Sylwia i Olga Przybysz. Starsi mogli bawić się na Rynku na kolejnej biesiadzie. Tym razem wystąpiły lokalne zespoły Sezam i Hot Way. Trwająca do 2.00 w nocy zabawa przyciągnęła znacznie więcej osób niż ta z dnia poprzedniego. Widać było, iż sobotni wieczór znacznie bardziej służy rozrywce. Kto nie przepada jednak za taką formą zabawy, mógł dowiedzieć się czegoś o książkach w zaciszu biblioteki miejskiej, która była czynna w ramach Nocy Bibliotek.

Niedzielny program prezentował się niemniej bogato. Tym razem wszystkie występy odbywały się już na scenie przy Kościańskim Ośrodku Kultury. Rozpoczął je Zespół Ludowy „Kokorzynianki”, a następnie zaprezentował się Zespół Folklorystyczny „Złote Kłosy” z Bonikowa. Po nich przyszedł czas na orkiestry. Jako pierwsza zagrała Orkiestra Dęta „Ton”, a następnie obchodząca w tym roku 90-lecie Orkiestra Dęta OSP Kościan, której towarzyszyły gorąco oklaskiwane mażoretki z grupy „Rytmix”. Popołudniowe występy zakończył program kabaretowy w wykonaniu Jerzego Kryszaka, a na finał tegorocznych Dni Kościana zaśpiewała Ania Dąbrowska. Jej wieczorny koncert spotkał się z bardzo dużym zainteresowaniem. Galeria zdjęć z wybranych wydarzeń na: facebook.com/gazetakoscianiak.