Czas na Kościan

Na temat powyborczego rozkładu sił w powiecie, o niełatwym wyborze szefa powiatu, a także o pierwszych decyzjach i planach na tę kadencję rozmawiamy z Henrykiem Bartoszewskim – obecnym starostą kościańskim oraz przewodniczącym Stowarzyszenia Porozumienie Ziemia Kościańska.

Henryk Bartoszewski, Starosta Powiatu Kościańskiego.

– Jako nowego szefa powiatu nie mogę pominąć w naszej rozmowie prośby o komentarz do porządku powyborczego. Jak ocenia Pan rozkład sił w samorządzie, na którego czele Pan stanął?
Na pewno jest on specyficzny i taki, którego mało kto się spodziewał. Jako stowarzyszeniu przyszło nam się zmierzyć z partiami politycznymi. Do samorządu dotarła zatem wielka polityka, co nie służy lokalnym rozwiązaniom. Obserwujemy już w wielu samorządach to zacietrzewienie polityczne. W samym powiecie kościańskim bardzo ciekawie się wszystko ułożyło. Nasze Porozumienie Ziemia Kościańska zdobyło 6 mandatów, a tuż za nami, z 5 mandatami, uplasował się Aktywny Samorząd. Tak więc na czele znalazły się dwa stowarzyszenia. Dopiero następna w kolejności jest Platforma Obywatelska z czterema mandatami, PiS z trzema i PSL z jednym. To pokazuje, że społeczeństwo ciągle jednak głosuje na ludzi, a nie na partie.

– Z największą liczbą mandatów to PZK rozdawało karty. Wielu obserwatorów zastanawiało się, dlaczego zawarte zostało porozumienie z radnymi z PiS-u, a nie Koalicji Obywatelskiej.
Rozmowy rzeczywiście rozpoczęliśmy z kolegami z PO. Byliśmy otwarci na współpracę. Z Platformą trudno jednak było nam się porozumieć w kwestii podziału poszczególnych stanowisk. Ostatecznie szalę przechylił sprawujący dotychczas funkcję starosty Bernard Turski. Podpisaliśmy porozumienie 10 radnych, w którym określiliśmy podział poszczególnych stanowisk.

– Zdecydowaliście, że to Pan będzie starostą. Czy miał Pan wątpliwości, zważywszy, że podczas poprzednich wyborów nie kandydował Pan już ponownie na stanowisko wójta gminy i tym samym zdecydował o ustąpieniu miejsca innym?
Przyznam, że męczyliśmy się bardzo nad tym kto ma być starostą z naszej szóstki. Początkowo wskazywaliśmy na Michała Jurgę, jednak po 12 latach jego nieprzerwanego burmistrzowania, nie chciał już kolejnej dawki stresu z czym bez wątpienia wiąże się zarządzanie samorządem. Namawialiśmy też Dorotę Lew-Pilarską i Iwonę Bereszyńską. Pierwsza z pań jest jednak zaangażowana w pracę Związku Międzygminnego CZO Selekt, w którym pełni funkcję przewodniczącej zarządu, a druga odmówiła ze względu na zobowiązania rodzinne. Z kolei trzecia kobieta w naszych szeregach, Magdalena Wróblewska jest nowicjuszką w samorządzie. Zostałem więc ja, choć miałem wątpliwości ze względu na wiek. Doszliśmy jednak do wniosku, że wygrało Porozumienie, któremu ja przewodniczę, więc powinienem pokierować powiatem. Obejmując stanowisko musiałem na nowo wejść w określony rytm, ale już się rozkręciłem. Wyzwanie tym trudniejsze, że mam mniej doświadczonego zastępcę. Ale bardzo szybko się uczy i ma pęd do wiedzy.

– Pierwsze sesje, które odbyły się jeszcze w starym roku pokazały silny podział pomiędzy Waszym obozem a AS-em i PO z drugiej strony. Fiaskiem zakończyły się chociażby próby uchwalenia składów osobowych Komisji Rewizyjnej oraz Komisji Skarg, Petycji i Wniosków. Co dalej w tej kwestii?
Te komisje z mocy ustawy muszą powstać. Na najbliższej sesji wrócimy do ustalenia ich składów i liczę na zmianę postawy radnych z opozycji i włączenie się do współpracy. W końcu wszyscy zostaliśmy wybrani przez mieszkańców powiatu. Nie jesteśmy w stanie wybrać jedynie spośród naszej dziesiątki członków tych komisji, bo nie pozwala nam na to prawo. Członek zarządu powiatu, których mamy 5, nie może być ani w Komisji Rewizyjnej ani w Komisji Skarg, Wniosków i Petycji. Podobnie członkiem komisji nie może być przewodniczący rady, jak również jego zastępcy. Mam nadzieję, że uda się dojść jednak do porozumienia.

– Porozmawiajmy o planach inwestycyjnych powiatu na tę kadencję. Co będzie priorytetem?
Na pewno drogi. W najbliższych planach jest przebudowa drogi Czacz-Brońsko.Przygotowujemy się także do absorpcji zewnętrznych środków. Jeżeli uda się je pozyskać, chcielibyśmy wziąć się za drogę Zbęchy-Nowy Dwór oraz Racot-Turew. Będziemy także na pewno prowadzić drobne prace modernizacyjne na drogach, których katalog jest co roku określany. W tej kadencji skupimy się również mocno na drogach w stolicy powiatu. Na pewno udzielimy finansowego wsparcia dla rewitalizacji Rynku, na który miasto pozyskało 5 mln zł dotacji. W tym roku zostanie przeprowadzony remont ratusza, my dołożymy się do prac drogowych. W planach mamy także ulicę Nacławską oraz kilka innych ulic. Nie zapominamy również o szpitalu. Na ten rok planowane jest sfinalizowanie budowy zintegrowanego centrum informatycznego dotyczącego Elektronicznej Dokumentacji Medycznej. Planowana jest również dalsza modernizacja centralnej sterylizatorni. Będziemy chcieli także pochylić się nad oddziałem paliatywnym, bo ten zakres lecznictwa jest coraz bardziej potrzebny w starzejącym się społeczeństwie. Na pewno oddział ten będzie modernizowany, a rozważamy również budowę nowego pawilonu. Po remontach na oddziałach, w końcu przyjdzie czas na estetykę. Mam tu na myśli termomodernizację, a także zagospodarowanie otoczenia. Po renowacji linii kolejowej i zamontowaniu ekranów akustycznych, na terenie prowadzącym do torów kolejowych i Kanału Obry będziemy chcieli stworzyć oazę zieleni z ławeczkami. Takie miejsce posłuży pacjentom, których leczenie nie wymaga ciągłego leżenia w łóżku. Na ten rok wyzwaniem jest dla nas również szkolnictwo, gdyż przed nami trudna kwestia zagospodarowania absolwentów 8 klas szkoły podstawowej oraz ostatniej klasy gimnazjum. W naszym przypadku będzie to ponad 1570 dzieci. Uczulamy  na to, że w tym roku decyzję o dalszej edukacji młodzieży należy podjąć wyjątkowo wcześnie, a nie czekać z nią do czerwca.

– Kilka dni temu powołany został sekretarz starostwa, którym została Maja Moskwa. Czy poza tym przewidziane są jakieś zmiany organizacyjne bądź ruchy kadrowe?
Powołanie sekretarza wynikało z obowiązku ustawowego, w celu utrzymania ciągłości pracy administracyjnej niezależnie od rozstrzygnięć wyborczych. Przypomnę, że w pierwszej kadencji również mieliśmy sekretarza, a później stanowisko to zostało połączone z funkcją wicestarosty. W związku z wprowadzeniem sekretarza zmieni się schemat organizacyjny starostwa – będzie inna podległość wydziałów. Co do zmian kadrowych, nie przewiduję takowych  poza naturalnymi ruchami związanymi z urlopami macierzyńskimi czy przejściem na emeryturę i zastąpieniem tych pracowników nowymi.

– A czy nadal pozostanie Pan szefem PZK?
Ta kwestia wyjaśni się na walnym zebraniu, które przed nami. Przypomnę, że poza przewodniczeniem Stowarzyszeniu, pełnię także inne funkcje. Prowadzę zajęcia na Kościańskim Uniwersytecie Trzeciego wieku oraz jestem aktywny w Ochotniczej Straży Pożarnej. Nadal przewodniczę radzie Lokalnej Grupy Działania „Gościnna Wielkopolska”. Te zajęcia nie kolidują z funkcją starosty i zamierzam je nadal pełnić.