BC Obra stawia na młodych i zwycięża

W ostatniej kolejce rozgrywek II ligi BC Obra Kościan pokonała przed własną publicznością Ogniwo Piratesport Szczecin 104:84 (28:17, 11:28, 36:22, 29:17). Poza kompletnie nieudaną drugą kwartą prym na parkiecie wiedli podopieczni trenera Dominika Majchrzaka. Znakomity powrót do zespołu zaliczył Mikołaj Rau.

REKLAMA Fungi-Chem

Dla borykającej się z kłopotami kadrowymi drużyny z Kościana wychowanek Obry okazał się silnym wzmocnieniem. Mikołaj Rau zdobył w tym spotkaniu 24 punkty.

Rywalizacji sportowej towarzyszył szczytny cel, jakim była zbiórka pieniędzy na leczenie Macieja Zielonki, przewodniczącego Rady Miejskiej Kościana. W przerwie meczu zlicytowano strój meczowy Obry z autografami zawodników i trenera. Więcej na ten temat przeczytasz w artykule: BC Obra dla Macieja Zielonki.

Spotkanie trafieniem za dwa punkty otworzył Michał Rybakowski. Chwilę później, skuteczną „trójką” popisał się Karol Nowacki. Na tę akcję celnym rzutem zza linii 6,75 m odpowiedział Mikołaj Rau (5:3). Nie była to jedyna tego typu riposta wychowanka Obry w tym meczu. Wyrównana walka trwała do stanu 15:13. Od tego momentu przewagę stopniowo zwiększali gospodarze wygrywając pierwszą kwartę 28:17.

W drugiej odsłonie meczu obraz gry uległ radykalnej zmianie. Po całkiem niezłych pierwszych trzech minutach gospodarze przestali trafiać do kosza. Goście w tym czasie rozpoczęli znakomitą serię punktową 18:0. W ten sposób, w ciągu niespełna pięciu minut, z 34:21 dla Obry zrobiło się 34:39 dla Ogniwa. Zdenerwowany trener Obry poprosił o czas.

Niemoc gospodarzy przerwał Patryk Stankowski trafiając celnie z wyskoku, ale już do końca kwarty utrzymywała się kilkupunktowa przewaga gości. Koszykarze schodzili do szatni przy wyniku 39:45.

Długa przerwa korzystnie wpłynęła na gospodarzy, którzy dobrze weszli w trzecią kwartę. Najpierw Mikołaj Rau trafił celnie za trzy, następnie dwa punkty z rzutów osobistych dołożył Paweł Ciążkowski, a kolejna „trójka” Michała Rybakowskiego pozwoliła Obrze odzyskać prowadzenie w meczu (47:45).

Od tego momentu przewaga gospodarzy systematycznie rosła. Była to najlepsza kwarta w wykonaniu Obry, która zdobyła w tej części meczu aż 36 punktów. Spora w tym zasługa wspomnianych Raua i Rybakowskiego, którzy zachwycali skutecznością w rzutach za trzy.

Do czwartej kwarty gospodarze przystąpili z przewagą 8 punktów, którą od pierwszych sekund powiększali. W niedługim czasie podopieczni trenera Majchrzaka zwiększyli prowadzenie do 18 punktów (87:69). Na niespełna półtorej minuty przed końcową syreną, za sprawą „trójki” Michała Samolaka, Obra przekroczyła 100 punktów. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 104:84.

Cieszę się, że znaczny udział w dzisiejszym zwycięstwie miał nasz chłopak z Kościana – Mikołaj Rau. Nie otrzymał szansy w Gnieźnie, gdzie sztab trenerski oparł trzon drużyny na trzydziestoparolatkach. My w przeciwieństwie do nich stawiamy na młodych i za to zaufanie Mikołaj odpłacił nam się znakomitą grą w ataku zdobywając dla zespołu 24 punktymówi Dominik Majchrzak, trener BC Obry Kościan.Odnosząc się do przebiegu spotkania, bez wątpienia przespaliśmy drugą kwartę. Mówiłem chłopakom, że fundamentem naszego zespołu jest energia. Jeżeli gramy szybko i energetycznie swój basket, to taki zespół jak Ogniwo Szczecin nie jest w stanie nam się przeciwstawić. Pokazaliśmy to w trzeciej i czwartej kwarcie dając znakomity popis gry transmisyjnej.