Miejsce dla lokalnych artystów

Ogłoszenie programu Dni Kościana każdego roku spotyka się z licznymi komentarzami ze strony mieszkańców naszego miasta. Nie inaczej było i tym razem, a głos w tym temacie zabrali również radni podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej.

opozycja dni kościana 300x181 Miejsce dla lokalnych artystówPo przedstawieniu artystów, którzy wystąpią na tegorocznych dniach naszego miasta w internecie zawrzało. Większość komentarzy była nieprzychylna, a internauci zwracali uwagę, że okoliczne miejscowości, nawet te mniejsze, zapraszają bardziej znanych wykonawców. Pomijając jednak to, czy komuś program Dni Kościana podoba się, czy nie, na jeszcze jeden aspekt zwrócił uwagę radny Zbigniew Bernard. – Czy nie byłoby zasadne, by zaprezentowali się wtedy nasi lokalni wykonawcy? – pytał. – Mamy kilku naprawdę dobrych i wyróżniających się artystów jak zespoły Ann, Ogień, czy basistka Joanna Dutkowska. Czy nie warto by było przeznaczyć jeden dzień, który poświęcony byłby właśnie im? Byłoby to wtedy prawdziwe święto miasta  – argumentował. Jak zaznaczył, do refleksji skłonił go list przesłany przez managera zespołu Ann.

Odpowiedzi udzielił mu dyrektor Kościańskiego Ośrodka Kultury, Janusz Dodot. – Ustalanie programu Dni Kościana na kolejny rok rozpoczyna się praktycznie już po zakończeniu imprezy. Wiele umów podpisujemy dość wcześnie, co często przynosi dobre rezultaty – wyjaśnił. Jak dodał, otrzymał w tym roku list od managerki zespołu Ann, w którym napisała, że zespół wystąpi na dniach miasta, a dyrektor ustalić ma tylko termin. Zawarta tam była również propozycja ceny za występ. – Odpisałem, że niestety program już jest ustalony i budżet zamknięty, a w tej sytuacji nie jestem w stanie wyłożyć dodatkowych kilku tysięcy złotych – mówił. Tłumaczył również, że zespół ten dwukrotnie grał na Dniach Kościana, a lokalni artyści często występują przy okazji różnego rodzaju imprez. – Po sukcesie zespołu Ogień w Opolu wykonałem do nich telefon z propozycją koncertu. Zaproponowałem, by obniżyli trochę stawkę, w ramach podziękowania za głosy i może przeznaczyli wynagrodzenia na jakiś szczytny cel, ale niestety propozycja nie została zaakceptowana – opowiadał. Zaznaczył ponadto, że trwają rozmowy nad podobnym projektem do tego, zaproponowanego przez Zbigniewa Bernarda. – Chcemy, by w każde dni miasta na scenie zaprezentowały się co najmniej dwa lokalne zespoły czy wykonawcy, którzy w ciągu roku najbardziej się wyróżniali – zapowiedział.

Piotr Pewiński

happy wheels