W każdej chwili może runąć

Kilka dni temu z tak zwanego „Domu Masztalerza” oderwała się część tynku. Jest to niezbity dowód na to, że dom zaczyna zagrażać bezpieczeństwu okolicznych mieszkańców, a także przechodzących czy przejeżdżających w pobliżu ludzi.

dom masztalerza 300x181 W każdej chwili może runąćDom przy ul. Masztalerza 2 to jeden z najstarszych obiektów w Kościanie. O to, czy władze miasta podejmują jakieś działania, by zapobiec katastrofie i być może uratować ten prawie trzystuletni budynek, pytał podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej Kościana radny Mirosław Starosta.

Głos sprawie zabrał zastępca burmistrza Kościana, Maciej Kasprzak, który potwierdził, że miasto cały czas podejmuje kroki w tej kwestii. Właścicielem „Domu Masztalerza” jest osoba starsza, dla której niszczejący obiekt jest niestety sporym problemem. – Staraliśmy się pomagać właścicielowi, ale sytuacja w ubiegłym roku znacznie się skomplikowała. Władze miasta planowały bowiem kupić ten dom. Niestety rok temu został on wpisany do rejestru zabytków, a co za tym idzie wszelkie działania podejmowane przy nim wymagają zgody konserwatora zabytków. Znacznie wzrosły też koszty ewentualnych prac przy nim dokonywanych. Musieliśmy wycofać się więc z planów – tłumaczył Kasprzak.

Miasto zwróciło się w związku z tym z prośbą o wykreślenie „Domu Masztalerza” z rejestru, jednak na razie bezskutecznie. W ubiegłym roku zjawiła się także komisja oceniająca jego stan, jednak żadne decyzje na razie nie zostały podjęte. W międzyczasie władze zleciły wykonanie opinii, w której zaznaczono, że prace przy budynku będą trudne do przeprowadzenia, jeśli w ogóle będą możliwe, bowiem mogą zakończyć się katastrofą budowlaną. – Po tym, jak w poniedziałek odpadła część tynku, kontaktowaliśmy się z konserwatorem i nalegaliśmy, by jak najszybciej coś zrobić, jednak nadal decyzji o wykreśleniu nie ma. Jeśli jednak takowa by zapadła, to planujemy dokonać inwentaryzacji, wymontować to, co cenne i wartościowe historycznie, a następnie zburzyć budynek i odbudować z wykorzystaniem tych elementów – wyjaśnił Kasprzak.

Kluczowy jest tutaj czas, bo „Dom Masztalerza” może w każdej chwili runąć. Nie ma nawet jak go zabezpieczyć z uwagi na otoczenie, w którym się znajduje. Jeśli decyzja o wykreśleniu z rejestru nie zapadnie, to wszystko zostanie na głowie właściciela, a dom najprawdopodobniej się zawali.

Piotr Pewiński

happy wheels